Ceny gazu rosną. Nawet o 35 proc. w górę
Ceny ropy wzrosły po atakach USA i Izraela, wymierzonych w kluczowe obiekty energetyczne na Bliskim Wschodzie. Na giełdzie NYMEX cena baryłki ropy West Texas Intermediate z dostawą na kwiecień wynosi 97,39 dol., co oznacza wzrost o 1,11 proc. Z kolei ropa Brent na londyńskiej giełdzie ICE w kontrakcie majowym drożeje o ponad 5 dol., osiągając poziom 113,1 dol. za baryłkę. W porannym handlu notowania Brent zbliżyły się nawet do 114 dol.
Wzrosły również ceny gazu w Europie. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) są na poziomie 71,47 euro za MWh, wyżej o 30,76 proc., po wzroście wcześniej o 35 proc.
Kluczowe instalacje zaatakowane. Odpowiadają za jedną piątą globalnego zaopatrzenia
Jak pisaliśmy w Interii Biznes, impulsem do wzrostów były amerykańsko-izraelskie uderzenia na irańskie instalacje w rejonie kluczowych pól gazowych w Zatoce Perskiej. Mowa o jednym z największych złóż gazu LNG ma świecie w irańskim South Pars. W odwecie Teheran zaatakował kompleks instalacji gazowych w Ras Lafan, doprowadzając do pożaru w zakładzie.
Ras Laffan to obiekt należący do QatarEnergy, który odpowiada za ok. jedną piątą globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG). W 2025 r. spółka wyeksportowała 80,97 mln ton LNG.
"W zasadzie dostawy LNG z Kataru mogłyby być niedostępne przez miesiące, a w najgorszym wypadku nawet przez lata" - powiedział Arne Lohmann Rasmussen, główny analityk AS Global Risk Management Ltd, cytowany przez PAP. "Dla rynku gazu kryzys nie skończy się tylko dlatego, że skończy się wojna i Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta" - podkreślił.
Prezydent USA Donald Trump poinformował w mediach społecznościowych, że USA odpowiedzą Iranowi odwetem, jeśli katarskie instalacje LNG zostaną ponownie zaatakowane.
Podkreślił również, że nie wiedział o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars. "Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości. Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie" - napisał na platformie Truth Social.












