Reklama

Co czwarty dom po niesolidnym dłużniku

O ile wśród autorów najbardziej popularnych newsletterów inwestycyjnych w Ameryce nie było jeszcze w kończącym się tygodniu widać pogorszenia nastrojów (w środę poznaliśmy najnowszy odczyt ankiety Investors Intelligence, który przyniósł spadek odsetka niedźwiedzi i wzrost odsetka byków), to po decyzjach aktywnie zarządzających portfelami akcyjnymi to nastąpiło.

Udział akcji obniżył się przez tydzień do nieco ponad 60 proc. z grubo ponad 80 proc. Badanie Invesotors Intelligence od ankiety na temat struktury portfeli dzielił zaledwie 1 dzień. Dodając do tego przewagę krótkich nad długimi pozycjami na pochodne na S&P 500 otwartych przez inwestorów spekulacyjnych, trudno mówić o nadmiernie optymistycznej atmosferze na rynkach akcji. To zaś sprzyja powrotowi zwyżek na parkiety. Warunki ku temu są dobre, bo indeksy w USA i Niemczech po trzech dniach przeceny dotarły do silnych wsparć, które powinny przynieść odbicie.

Reklama

W kończącym się tygodniu bardzo dużą siłę a tle zagranicznych rynków wykazała warszawska giełda. W ten sposób zniwelowana została część różnicy w stopach zwrotu pomiędzy naszym rynkiem a rynkami w USA i Niemczech, jaka powstała przez minione tygodnie. Ta siła naszego parkietu w połączeniu z tym, że znalazł się przy bardzo silnym wsparciu, jakie wyznacza dla WIG poziom 46,4 tys. pkt, stwarza dobre warunki do mocnego odbicia. Jego celem może być nawet 50 tys. pkt. Z obecnego poziomu dawałoby to blisko 7-proc. potencjał zwyżkowy.

W początkach dzisiejszej sesji WIG znalazł się przy krótkoterminowym oporze związanym z połową czarnej świecy z 17 lutego. Jego przejście otworzy drogę do realizacji pozytywnego scenariusza.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

* Bliskość wsparć na najważniejszych rynkach akcji na świecie, jak również na warszawskim parkiecie, skłaniają do oczekiwania na poprawę koniunktury w najbliższych dniach;

* Duża podaż domów przejętych od niesolidnych dłużników wywiera presję na ceny na rynku wtórnym.

Rynki nieruchomości

W kontekście ponownego przyspieszenia spadku cen domów na amerykańskim rynku wtórnym wymowne są dane mówiące o tym, że przejmowane od nie spłacających kredytów hipotecznych domy sprzedawane były w minionym roku z 28-proc. dyskontem. Podaż z tej strony odpowiadała za 26 proc. całkowitej sprzedaży domów w Ameryce. Było to łącznie 831,6 tys. domów. W dwóch poprzednich latach przejmowane domy były sprzedawane odpowiednio z 27-proc. i 22-proc. dyskontem. Najbardziej skłonne były go udzielać banki będące już właścicielami nieruchomości. W przypadku domów przez nie przejętych dyskonto sięgało 36 proc.

Największe dyskonto można było uzyskać w Ohio. Sięgało tam 43 proc. Natomiast największy udział w sprzedaży miały przejęte domy w Nevadzie. Było to 57 proc.

Styczniowa sprzedaż domów na rynku pierwotnym w USA wypadła gorzej od oczekiwań. Nabywców znalazło 284 tys. domów (dane podawane są w ujęciu rocznym). Wyższe niż rok wcześniej były ceny nowych domów. Podniosły się o 5,7 proc., do 130,6 tys. Do kupna było jedynie 188 tys. domów, najmniej od grudnia 1967 r. Odpowiada to 7,9 miesiącom sprzedaży.

Zespół Analiz

Home Broker

Pobierz: program do rozliczeń PIT

Dowiedz się więcej na temat: Home Broker | wzrost | USA | WIG | ceny | spadek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »