"A nie mówiłem, że niektórym będzie łyso, wiecie - tym wiecznym marudom i smutasom; bo nie zwalniamy tempa" - Donald Tusk w serwisie X zapowiedział jutrzejsze (w czwartek 13 lutego) spotkanie z przedstawicielami Google'a (w roli potencjalnego inwestora), oraz kolejny, planowany za kilka dni, meeting z przedstawicielami Microsoft (również chodzi o inwestycję w Polsce).
Przypomnijmy, Donald Tusk w poniedziałek (podczas prezentowania planu gospodarczego rządu) wyjawił: "Mam za sobą rozmowy z liderami Google'a, Amazona, IBM, Microsoft. Szefowie Microsoft i Google będą w najbliższych dniach w Polsce moimi gośćmi i będziemy dopinali ich plany inwestycyjne".
"Giełda - można powiedzieć, że właściwie eksplodowała - w dobrym tego słowa znaczeniu" - skomentował reakcję warszawskiego parkietu na rządowe zapowiedzi Donald Tusk.
Donald Tusk zwraca uwagę na giełdę i rynek walutowy
Premier przypomniał, że WIG pokonał barierę 90 tys. punktów. "Obecnie nasza giełda jest najsilniejsza na świecie" - podsumował Tusk wskazując na rosnące kursy akcji KGHM, Taurona czy PGE.
"No i złoty się umacnia" - zauważył szef polskiego rządu.
Dodajmy, że szef rządu zapowiedział inwestycje rzędu 650 mld zł - m.in. w infrastrukturę (złoty na takie zapowiedzi zareagował umocnieniem).
Przypomnijmy też, że Donald Tusk zapowiedział proces deregulacji gospodarki i poprosił Rafał Brzoskę (twórcę inPostu) o pomoc w wykonaniu tego zadania.
Przeczytaj: Roznosił ulotki i był DJ-em. Teraz jest miliarderem i doradza Tuskowi
Deregulacja z pomocą Rafała Brzoski
- Deregulacja ma ułatwić życie polskim przedsiębiorcom, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby była procesem urzędniczym. Musimy szybko i pilnie przygotować najprostsze akty deregulacyjne, uwalniające wasz czas i portfele od niepotrzebnych ciężarów - powiedział premier. "Patrzę na pana Rafała Brzoskę. Czytałem w ostatnich dniach pana wypowiedzi, że deregulacja nie jest niczym trudnym, tylko trzeba chcieć. A pan akurat wie, co trzeba zrobić. No to niech pan się za to weźmie" - powiedział Donald Tusk.
Warto zwrócić uwagę, że przedstawiony w poniedziałek rządowy plan ożywienia gospodarki poza rynkowymi efektami w postaci wzrostów na giełdzie i umocnienia złotego sprowokował niektórych ekspertów do sceptycznych komentarzy.
***











