Ministrowie finansów państw grupy G7 mają w poniedziałek omówić możliwość wspólnego uwolnienia części strategicznych rezerw ropy naftowej. Rozmowy są reakcją na gwałtowny wzrost cen surowca wywołany eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie - pisze Reuters.
G7 rozważa uruchomienie strategicznych rezerw ropy. Ceny surowca przekroczyły 100 dolarów za baryłkę
Informację o planowanych konsultacjach przekazały źródła we francuskim rządzie, a wcześniej o spotkaniu poinformował "Financial Times". W rozmowach, które mają odbyć się w formie telekonferencji koordynowanej przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA), wezmą udział ministrowie finansów państw G7.
Na razie trzy kraje należące do G7, w tym Stany Zjednoczone, wyraziły poparcie dla pomysłu wykorzystania strategicznych zapasów ropy - mowa o ok. 300 mln baryłek. Oznaczałoby to uwolnienie około 25-35 proc. z około 1,2 mld baryłek ropy przechowywanych w systemie rezerw należących do 32 państw członkowskich IEA.
Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał gwałtowny skok cen. Notowania o 30 proc. w górę
Dyskusja o wykorzystaniu rezerw zbiegła się z silnym wzrostem cen ropy na światowych rynkach. W poniedziałek notowania surowca wzrosły o ponad 30 proc., osiągając najwyższy poziom od połowy 2022 r. W szczytowym momencie cena ropy Brent sięgnęła 119,50 dol. za baryłkę. Po pojawieniu się informacji o planowanych rozmowach G7 wzrost częściowo wyhamował, a cena ustabilizowała się w okolicach 106,73 dol., co wciąż oznacza jednak około 15-procentowy wzrost.
Napięcia na rynku energii odbijają się także na notowaniach gazu. W Wielkiej Brytanii cena kontraktów na dostawy gazu w następnym miesiącu wzrosła w poniedziałek o 19 proc., do 163 pensów za term. Na rynku europejskim analogiczny kontrakt podrożał o 16 proc., osiągając poziom 62 euro za megawatogodzinę.
W reakcji na rozwój sytuacji Komisja Europejska zapowiedziała również zwołanie spotkań unijnych grup koordynacyjnych ds. ropy i gazu. Mają one odbyć się w czwartek i dotyczyć wpływu konfliktu na bezpieczeństwo dostaw energii w Unii Europejskiej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami państwa UE są zobowiązane do utrzymywania zapasów ropy odpowiadających co najmniej 90 dniom krajowego zużycia.












