Reklama

​Kanada ostrzega przed Chinami, stworzyła listę krytycznych minerałów

31 minerałów znalazło się na liście tzw. krytycznych minerałów uznanych przez rząd Kanady za szczególnie ważne dla gospodarki Kanady i jej sojuszników. Są wśród nich aluminium, cynk, uran, grafit i miedź.

Minister zasobów naturalnych Seamus O’Regan ogłosił listę podczas wirtualnej Konwencji Prospectors & Developers Association of Canada. Listę opracowano w porozumieniu właśnie z organizacjami producenckimi. Za krytyczne uznano minerały "które są kluczowe dla przemysłu krajowego i bezpieczeństwa, mają też potencjał, by wspierać bezpieczne i odporne łańcuchy dostaw". "Priorytet ma budowa bazy przemysłowej dla niskoemisyjnej, cyfrowej gospodarki" - napisano w komunikacie resortu zasobów naturalnych.

Od aluminium do cynku


Listę otwiera aluminium, zamyka cynk, są na niej pierwiastki ziem rzadkich, ale także np. uran, grafit i miedź. Kanada jest jedynym krajem zachodnim, który ma duże złoża kobaltu, litu i niklu, niezbędnych do produkcji elektrycznych samochodów. Kanada jest też drugim na świecie producentem niobu używanego w przemyśle lotniczym i czwartym na świecie producentem indu używanego w produkcji półprzewodników. Jak podkreślił O’Regan, "31 krytycznych minerałów na kanadyjskiej liście służy rozwojowi czystych technologii, od paneli słonecznych do akumulatorów; są konieczne do obniżenia emisji gazów cieplarnianych, zwiększenia naszej konkurencyjności i wzmocnieniu sektora energetycznego".

Reklama

Listę wspiera przemysł, ale także rdzenni mieszkańcy, którzy konsekwentnie stoją na stanowisku, że środowisko naturalne należy dbać. - Jeśli możemy wydobywać tylko to, co potrzebne, świadomie myśląc o środowisku, uwzględniając ludzi, na których to ma największy wpływ, to będziemy na właściwej drodze do zrównoważonego wydobycia surowców - powiedziała Dawn Madahbee Leach, wiceprezes National Indigenous Economic Development (Krajowej Rady Rozwoju Gospodarczego Rdzennych Narodów).

Kanada razem z USA


Na początku stycznia ub.r. Kanada i USA podpisały porozumienie w sprawie wspólnego planu działań w odniesieniu do "krytycznych minerałów", zapowiedzianego w czerwcu 2019 r. przez premiera Kanady Justina Trudeau i ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa. Plan działań zakłada m.in. promocję wspólnych inicjatyw, badań naukowych i wydobycia, ma też zapewniać bezpieczeństwo gospodarkom obu krajów. W czerwcu 2019 r. Trudeau mówił, że np. dostawy kanadyjskiego uranu są ważne dla bezpieczeństwa energetycznego w całej Ameryce Płn.

Komunikaty nie wymieniają bezpośrednio Chin, ale już na początku czerwca 2019 r. departament handlu USA opublikował federalną strategię w sprawie zapewnienia dostaw "krytycznych minerałów". Udział Chin w dostawach to ponad 95 proc. światowego rynku, a w maju 2019 r. chińska prasa informowała, że kwestia dostaw może zostać użyta w sporze handlowym między USA a Chinami jako metoda nacisku.

Zatrzymana wiceprezes 


Poprzedni rząd konserwatystów Stephena Harpera podpisał w 2012 r. umowę z Chinami dającą firmom z tego kraju 30-letnią bardzo wysoką ochronę inwestycji w Kanadzie. Relacje Kanady z Chinami pogorszyły się po zatrzymaniu w grudniu 2018 r. w Vancouver wiceprezes Huawei Meng Wanzhou, na wniosek USA. Jej proces ekstradycyjny toczy się przed sądem w Vancouver. W odwecie Chiny aresztowały dwóch Kanadyjczyków Michaela Spavora i Michaela Kovriga. Od tego czasu trwają działania tak rządu, jak firm poszukujących partnerów handlowych w Azji i Ameryce Południowej, zaś kanadyjskie media uważnie przyglądają się próbom wejścia chińskich firm na kanadyjski rynek. 

W grudniu ub.r. Kanada np. odrzuciła ofertę wykupu przez państwową chińską firmę Shandong Gold Mining kanadyjskiej TMAC Resources wydobywającej złoto w Arktyce, chociaż kanadyjska firma jest zadłużona. Reuters pisał wówczas, że Kanada porozumiała się z Australią w kwestii dokładniejszego przeglądania umów proponowanych przez chińskie firmy surowcowe.

Rozlicz PIT online już teraz lub pobierz darmowy program

W miniony wtorek, po raz drugi w ciągu miesiąca, szef kanadyjskiego wywiadu David Vigneault ostrzegł publicznie, że Chiny próbują podkopywać pozycję Kanady, wykradać wartościowe technologie i uciszać krytyków. Podkreślając, że chodzi o rząd, a nie o mieszkańców Chin, Vigneault powiedział, że Pekin "używa wszystkich elementów władzy państwowej, by prowadzić działania, które są bezpośrednim zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa narodowego i suwerenności".


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »