Reprezentant do spraw Handlu Stanów Zjednoczonych Jamieson Greer przekazał, że Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR) rozpoczyna formalne dochodzenia w sprawie 16 głównych partnerów handlowych USA, czyli: Unii Europejskiej, Meksyku, Chiny, Singapuru, Szwajcarii, Norwegii, Indonezji, Malezji, Kambodży, Tajlandii, Korei, Wietnamu, Tajwanu, Bangladeszu, Japonii i Indii. Postępowanie będzie prowadzone na podstawie ustawy handlowej, znanej jako Sekcja 301.
USA sprawdzą, czy UE przestrzega praw pracowniczych i chroni środowisko
Dochodzenia te mają stanowić podstawę do nałożenia na stałe wyższych ceł na te państwa. Greer sugerował, że stanie się to przed wygaśnięciem w maju 10-proc. ceł globalnych, które Trump nałożył tuż po unieważnieniu taryf nałożonych na podstawie ustawy IEEPA.
Choć dochodzenie to jest szeroko pojmowane jako pretekst do przywrócenia starych ceł, Greer wyjaśnił, że skupi się ono na gospodarkach, w których występują strukturalne nadwyżki mocy produkcyjnych przejawiające się trwałymi nadwyżkami handlowymi, nadwyżkami bilateralnymi z USA lub niewykorzystanymi zdolnościami wytwórczymi.
Wśród praktyk, które mają być przedmiotem śledztwa, wymienił subsydia, zaniżone płace, działalność przedsiębiorstw państwowych oderwanych od zasad rynkowych, bariery dostępu do rynku, niedostateczną ochronę środowiska i praw pracowniczych, subsydiowane pożyczki oraz praktyki walutowe.
Greer zapowiedział także drugie dochodzenie na podstawie sekcji 301 - dotyczące zakazu importu towarów wytworzonych z wykorzystaniem pracy przymusowej. Ma ono objąć ok. 60 krajów i zbadać, czy wdrożyły one przepisy podobne do amerykańskich, obowiązujących od lat 30. XX wieku.
Donald Trump chce przywrócić cła nałożone na Unię Europejską
W odniesieniu do UE Greer nie ukrywał frustracji z powodu postawy Brukseli. Stwierdził, że Bruksela wykonała "w przybliżeniu zero procent" zobowiązań wynikających z porozumienia handlowego z USA, podczas gdy Waszyngton szybko dostosował swoją strukturę celną. Poziom napięć w relacjach transatlantyckich będzie jego zdaniem zależał od tego, czy Europa wywiąże się ze swoich zobowiązań. Urzędnik zapewnił, że w rozmowach z przedstawicielami UE zapowiadał podjęcie tych kroków, wobec czego nie powinno być to dla nich niespodzianką.
USTR zapowiedziało również kolejne dochodzenia na podstawie sekcji 301 dotyczące poszczególnych krajów, a wśród potencjalnych obszarów wymienił podatki od usług cyfrowych - co znów ma dotyczyć przede wszystkim Unii Europejskiej - politykę cenową w sektorze farmaceutycznym, dostęp do rynku owoców morza i ryżu oraz kwestie środowiskowe, takie jak zanieczyszczenie oceanów.
Zarówno Greer, jak i inni urzędnicy administracji zapowiadali, że docelowo zamierzają przywrócić cła nałożone przez Donalda Trumpa na partnerów handlowych USA. Sąd Najwyższy w lutym uznał, że prezydent nie miał do tego prawa.
W przypadku UE oznaczałoby powrót do 15-proc. stawki celnej na większość towarów, podobnie jak w przypadku Japonii i Korei Płd. W przypadku Chin poziom ten ma wynosić od 45 do 55 proc.












