Matthew Perry nie żyje. Co stanie się z jego majątkiem po śmierci?

Matthew Perry nie żyje. Aktor pozostawił po sobie nie tylko kultową rolę Chandlera Binga w amerykańskim serialu "Przyjaciele", ale również ogromny majątek. Według informacji amerykańskich mediów, jego wartość mogła sięgać 120 milionów dolarów. Sporą część swojej fortuny gwiazdor przeznaczył na walkę z uzależnieniem.

Matthew Perry swoje zarobki ujawnił w wydanej w zeszłym roku autobiografii. Międzynarodową popularności oraz duży majątek aktorowi zagwarantował sitcom "Przyjaciele" - amerykański serial komediowy o grupie przyjaciół mieszkających na nowojorskim Manhattanie, emitowany przez amerykańską stację telewizyjną NBC w latach 1994-2004. Produkcję pokazano w ponad 100 krajach na całym świecie, w tym również w Polsce.

Perry w autobiografii ujawnił, że rekordowe gaże, które dostawał za jeden nakręcony odcinek "Przyjaciół", wynegocjował David Schwimmer, odtwórca roli Rossa Gellera. "Jestem ci winien jakieś 30 milionów dolarów, David" - stwierdził serialowy Chandler. 

Reklama

Ile majątku zostawił Matthew Perry i kto go odziedziczy? Aktor nie miał żony ani dzieci

O rekordowym wynagrodzeniu odtwórcy Chandlera od lat krążyły legendy. Za nakręcenie jednego odcinka z serii otrzymywał 1 mln dolarów - wynika z wyliczeń amerykańskiego brukowca "Celebrity Net Worth" dokonanych na podstawie analizy zapisów umowy.

  

Perry zrezygnował nawet z udziału w serialu "LAX 2194", żeby móc wystąpić w "Przyjaciołach". Jak sam później mówił, "podjął najlepszą i najbardziej opłacalną decyzję w życiu". Wysokie zarobki zawdzięczał swojemu koledze z planu, Davidowi Schwimmerowi. 

"Ten wybór okazał się wyjątkowo lukratywny. David z pewnością był w stanie zarobić najwięcej pieniędzy, ale nie ubiegał się o to. Chciałbym wierzyć w to, że wykonałbym ten sam ruch, ale nie jestem pewien, czy jako chciwy dwudziestopięciolatek rzeczywiście bym to zrobił. Jego decyzja sprawiła, że zatroszczyliśmy się o siebie nawzajem podczas wyjątkowo stresujących negocjacji. Dało nam to jako zespołowi ogromną moc. W sezonie ósmym wszyscy zarabialiśmy milion dolarów za odcinek, a w dziesiątym - 1 100 040 dolarów. Podziękowania należą się Davidowi za jego dobroć i niezwykły zmysł biznesowy. Jestem ci winien jakieś 30 milionów dolarów, David" - ujawnił w swojej autobiografii. 

Cały majątek Perry’ego w październiku 2022 roku wyceniany był na 120 milionów dolarów amerykańskich. Kto teraz odziedziczy fortunę aktora? Perry nie miał ani żony, ani dzieci - a to oni, według amerykańskiego prawa, są pierwsi w kolejności do dziedziczenia. Następni w kolejce są rodzice (oboje żyją) i rodzeństwo, a dopiero później dalsza rodzina. W przypadku śmierci brata lub siostry, majątek przechodzi na ich dzieci.

Amerykańskie media donoszą, że pieniądze, które pozostawił po sobie aktor, najprawdopodobniej trafią do "Domu Perry'ego" znajdującego się w byłej posiadłości aktora w Malibu (miasto w Kalifornii na wybrzeżu Pacyfiku). Placówka zajmuje się pomocą osobom uzależnionym od alkoholu i narkotyków - to za jej powołanie do życia Perry otrzymał nagrodę od amerykańskiej administracji. 

Matthew Perry zmagał się z uzależnieniem. Wydawał ogromne pieniądze na leczenie

Aktor zmagał się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. W zeszłym roku aktor na łamach "The New York Timesa" wyznał, że z tego powodu trafiał na odwyk aż 15 razy, a leczenie kosztowało go około 9 mln dol.

Matthew Perry został odnaleziony martwy w jaccuzi w swojej posiadłości w Los Angeles w sobotę, 28 października. Miał 54 lata. Śledczy na razie nie podają informacji, jaka była przyczyna zgonu aktora. "Jesteśmy załamani tragiczną stratą ukochanego syna i brata" - napisali w oświadczeniu dla magazynu "People" członkowie rodziny Matthew Perry'ego. 

Perry był znanym amerykańsko-kanadyjskim aktorem. Największą popularność przyniosła rola Chandlera Binga w amerykańskim serialu "Przyjaciele".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: majątek | Przyjaciele | nie żyje
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »