Rynki reagują na cła Donalda Trumpa. Cena ropy ostro w dół. Mocna wyprzedaż
Na efekty nowych taryf nałożonych przez Stany Zjednoczone nie trzeba było długo czekać. - Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku idą ostro w dół w czwartek w reakcji na ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł, które zagrażają światowemu popytowi - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 69,83 USD, niżej o 2,62 proc. Brent na ICE na VI jest wyceniana po 73,11 USD za baryłkę, po zniżce o 2,45 proc. Na rynkach paliw widać mocną wyprzedaż ropy naftowej po środowym ogłoszeniu ceł USA dla partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych.
W środę, 2 kwietnia, Donald Trump ogłosił cła wzajemne. To kulminacja dotychczasowych działań prezydenta USA w polityce handlowej, mających na celu zrównoważenie deficytu handlowego. Za pomocą ceł Trump chce również zwiększyć wpływy do budżetu Stanów Zjednoczonych. Stawka bazowa wyniesie 10 proc., ale sporo krajów zapłaci o wiele wyższą stawkę. I tak m.in. cła na Chiny będą wynosić 34 proc., na Unię Europejską - 20 proc., na Indie - 26 proc., a na Japonię - 24 proc.
Przeczytaj: le wyniosą cła nałożone przez USA? Donald Trump pokazał tablicę
Tymczasem chińskie Ministerstwo Handlu wyraziło w czwartek "stanowczy" sprzeciw wobec ogłoszonych przez prezydenta USA nowych ceł, które w przypadku importu towarów z Chin wynoszą 34 proc. Pekin wezwał do "natychmiastowego" wycofania decyzji, grożąc podjęciem odwetów celu ochrony swoich interesów.
Resort handlu przestrzegł, że podnoszenie ceł nie rozwiąże problemów Stanów Zjednoczonych, a jedynie zaszkodzi zarówno interesom USA, jak i globalnemu rozwojowi gospodarczemu oraz stabilności łańcuchów dostaw.
Jest też reakcja UE. "Kończymy pierwszy pakiet środków zaradczych w odpowiedzi na cła USA na stal, przygotujemy kolejne, by chronić nasze interesy" - oświadczyła w czwartek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak podkreśliła, nie jest jednak jeszcze za późno, by rozwiązać problemy poprzez negocjacje.
Prezydent USA - jak wskazują analitycy - nałożył najsurowsze cła od stulecia, co mocno niepokoi inwestorów, którzy postrzegają wojnę handlową jako duże ryzyko dla globalnego wzrostu gospodarczego, a ropa naftowa od wielu tygodni musi opierać się "potopowi" zmian w polityce handlowej i sankcji USA.