PIKE i RPO krytycznie o projekcie tzw. ustawy abonamentowej

Polska Izba Komunikacji Elektronicznej zaapelowała do marszałka Sejmu o zwrócenie rządowego projektu tzw. ustawy abonamentowej wnioskodawcy i zorganizowanie wysłuchania publicznego. Według Rzecznika Praw Obywatelskich, projekt jest wątpliwy m.in. z punktu widzenia prawa o ochronie danych osobowych.

W środę Sejm zająć ma się rządowym projektem nowelizacji ustawy o opłatach abonamentowych oraz ustawy o radiofonii i telewizji, którego zadaniem jest uszczelnienie systemu poboru abonamentu radiowo-telewizyjnego.

Poprawa poboru opłat abonamentowych ma nastąpić dzięki włączeniu dostawców telewizji płatnej (operatorów sieci kablowych i platform satelitarnych) do procesu rejestracji odbiorników oraz identyfikacji ich użytkowników.

Projekt przewiduje, że czynności związane z rejestracją odbiorników, poborem opłat, kontrolą abonamentową i weryfikowaniem zwolnień realizowane będą nadal przez Pocztę Polską. Projekt zakłada też, że Poczta Polska będzie mogła skierować do dostawców usług telewizji płatnej zapytanie dotyczące poszczególnych klientów, by ustalić obowiązek zarejestrowania przez nich odbiornika.

Reklama

"Polska Izba Komunikacji Elektronicznej apeluje do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o zwrócenie projektu nowelizacji ustawy abonamentowej wnioskodawcy w celu uzupełnienia braków formalnych oraz wnosi o przeprowadzenie wysłuchania publicznego, aby głos w dyskusji mogła zabrać strona społeczna" - czytamy w stanowisku PIKE przesłanym we wtorek.

Według prezesa PIKE Jerzego Straszewskiego, prace nad projektem toczyły się bez zachowania zasad jawności na kolejnych etapach rządowego procesu legislacyjnego, w tym odnośnie do prezentacji kolejnych wersji projektu na stronach Rządowego Centrum Legislacji. PIKE podkreśliło, że do projektu nie dołączono wszystkich rozporządzeń wykonawczych, a brak transparentności utrudnił sprawowanie społecznej kontroli nad kształtem projektowanych rozwiązań.

PIKE zwróciło się również do posłów odpowiednich sejmowych komisji aby, w przypadku nieodrzucenia projektu w pierwszym czytaniu (zaplanowanym na środę) złożyli wniosek o podjęcie uchwały o przeprowadzeniu wysłuchania publicznego.

"Za zorganizowaniem takiego wysłuchania publicznego przemawia ważkość tematu oraz olbrzymie społeczne zainteresowanie projektem, wyrażające się w powszechnym niezadowoleniu wśród obywateli z proponowanych rozwiązań" - czytamy w stanowisku PIKE.

Izba oceniła również, że Poczta Polska nie jest przygotowana do przyjęcia w krótkim czasie dużej liczby danych, także "w postaci pisemnej", a także brak jest narzędzi informatycznych u adresata danych gwarantujących ich bezpieczeństwo.

"Taki system teleinformatyczny może nie powstać nigdy, gdyż już w trakcie konsultacji publicznych Poczta Polska zwracała uwagę, iż projekt nie zapewnia w sposób należyty finansowania jego powstania" - podkreśliła PIKE.

PIKE opowiedziała się ponadto się za stworzeniem powszechnego i pełnego systemu finansowania mediów publicznych za pośrednictwem opłaty audiowizualnej w oparciu o istniejące rejestry państwowe, w tym PIT, CIT i KRUS.

Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej ocenił, że projekt jest wątpliwy z punktu widzenia polskiego i unijnego prawa o ochronie danych osobowych.

Bodnar podkreślił, że projekt "chce uszczelnić system poboru abonamentu w sposób niesprawiedliwy - bo dociskając tylko jedną grupę obywateli (tych, którzy korzystają z kablówek)".

"Jako Rzecznik Praw Obywatelskich z uwagą monitoruję inicjatywy ustawodawcze, które mogą wiązać się z ograniczeniem praw i wolności człowieka i obywatela - w tym przypadku prawa do ochrony danych osobowych. Docierają do mnie też informacje od zaniepokojonych dostawców usług telewizji płatnej, którzy mają zostać zobowiązani do przekazywania danych osobowych klientów" - czytamy w komunikacie RPO.

Według Rzecznika, projekt wpłynie na obrót danymi osobowymi tych, którzy korzystają z telewizji kablowych a jego wątpliwości budzi również możliwość nakładania abonamentu RTV w takiej formie, jak zakłada projekt.

"Nie bez znaczenia pozostają również argumenty podnoszone przez operatorów, że przyjęcie projektu w zaproponowanym kształcie może w praktyce skłonić abonentów do rezygnacji z usług dostawców krajowych na rzecz płatnych platform i serwisów umiejscowionych poza terytorium Polski" - czytamy w komunikacie.

RPO zaznaczył również, że przedstawiał swoje uwagi na etapie konsultacji, jednak sam projekt nadal budzi jego wątpliwości.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: abonament rtv | ustawa abonamentowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »