Wszystkie dodatkowe opłaty są pobierane w Barcelonie od turystów spędzających w stolicy Katalonii nie więcej niż 7 nocy. Jeśli pobyt trwa dłużej, od każdej, kolejnej nocy podatki nie są doliczane.
Barcelona drożeje. Podatki turystyczne w górę
Podatek turystyczny pobierany od hoteli pięciogwiazdkowych wzrośnie z 3,50 euro do 7 euro (30 zł) za noc. W hotelach czterogwiazdkowych wzrośnie z 1,70 do 3,40 euro (14,40 zł) za noc. A w pozostałych placówkach - hotelach, pensjonatach czy schroniskach - stawka wyniesie 2,00 euro (8,44 zł). Wyjątkiem będą hostele zarządzane przez Generalitat, rząd Katalonii. Tam opłata wyniesie 1,00 euro (4,22 zł).
Podjęto też decyzję, że w Barcelonie opłata miejska, która obecnie wynosi 4 euro (16,9 zł), będzie wzrastać o jedno euro rocznie do 2029 roku, kiedy to osiągnie kwotę 8 euro (33,8 zł). Oznacza to, że od 1 kwietnia wyniesie 5 euro (21,12 zł). Turysta zatrzymujący się w pięciogwiazdkowym hotelu w stolicy Katalonii dodatkowo zapłaci 12 euro (50,7 zł) - 7 euro podatku plus 5 euro opłaty miejskiej. Do wszystkich kwot będzie naliczany 10-proc. VAT (IVA).
Drożej w Katalonii. Podatki uzależnione od pory roku
Wprowadzono też elastyczną dopłatę miejską dla gmin innych niż Barcelona. Lokalne rady samorządowe będą mogły pobierać od turystów różne kwoty, ale nie wyższe niż 4 euro, w zależności od miejsca usytuowania hotelu czy pensjonatu. Można oczekiwać droższych opłat w obszarach przybrzeżnych danego miasta, a niższych - w śródlądowych. Wysokość opłat może być niższa poza sezonem. Ma to zachęcić turystów do przyjazdu do Katalonii nie tylko latem.
Obliczono, że zmiana przepisów umożliwi autonomicznemu rządowi Katalonii podwojenie wpływów za podatki turystyczne - ze 100 mln euro do 200 mln euro. Zdecydowano, że około 25 proc. tej kwoty - 50 mln euro - zostanie przeznaczone na walkę z kryzysem mieszkaniowym, m.in. wysokimi czynszami. A reszta - na Fundusz Rozwoju Turystyki, który będzie wykorzystywany nie tylko na promocję, ale także obejmie programy mające na celu ograniczenie sezonowości.
Nowe przepisy wzbudziły zaniepokojenie. Przeciwko ich wprowadzeniu wypowiedziało się Stowarzyszenie Apartamentów Turystycznych (ATA). Wyraziło opinię, że podwyżka podatku turystycznego "zabije kurę znoszącą złote jaja". Z rezerwą do decyzji podeszli też barcelońscy hotelarze. "Konieczne będzie monitorowanie wpływu, jaki ta zmiana może mieć na działalność gospodarczą" - zachęcał cytowany przez gazetę El Pais prezes Stowarzyszenia Hotelarzy, Jordi Clos.












