W poniedziałek (9 marca) cena baryłki ropy naftowej Brent, stanowiącej główny punkt odniesienia dla europejskiego rynku paliw, przekroczyła 100 dol. Oznaczało to wzrost o 64 proc. względem ostatniego piątku lutego, czyli dnia poprzedzającego atak USA i Izraela na Iran.
Motyka: Rząd będzie podejmował działania
W dalszej części dnia notowania nieco się obniżyły i spadły poniżej 100 dol. za baryłkę. Mimo korekty był to jednak najwyższy poziom od 2022 r., kiedy rynki surowców energetycznych zareagowały na rosyjską inwazję na Ukrainę.
W związku z kryzysem wzrosły również ceny paliw na stacjach w Polsce. Zdaniem portalu branżowego Reflex czekają nas dalsze podwyżki. Najmocniej ma zdrożeć olej napędowy - średnio do 7,55 zł za litr, czyli o 56 gr więcej niż tydzień wcześniej. Benzyna Pb95 ma kosztować około 6,50 zł (wzrost o 52 gr), Pb98 - 7,20 zł (o 27 gr więcej), a LPG - około 3,19 zł za litr, co oznacza podwyżkę o 1,01 zł.
Jak zapowiadał minister energii Miłosz Motyka, rząd analizuje możliwość wprowadzenia działań mających ograniczyć wzrost cen paliw. "Rozmawiałem z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, analizujemy sytuację. Jeśli ceny będą rosły, to rząd będzie podejmował działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza" - mówił.
Tusk o akcyzie na paliwo. "Współpracujemy ze spółkami"
PiS zapowiada z kolei złożenie projektu ustawy przewidującego czasowe obniżenie VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy o ok. 9-10 proc. O kwestię tę zapytano premiera Donalda Tuska podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem NBP Adamem Glapińskim w sprawie SAFE 0 proc.
- Zgodnie z tym, o czym już mówiliśmy i co zapowiadali minister Motyka i minister Balczun, my współpracujemy ze spółkami, z Orlenem, nie narażając oczywiście Orlenu na poważniejsze turbulencje, żeby znaleźć takie rozwiązania, które złagodzą skutki wzrostu cen ropy - mówił premier.
Jak wyjaśnił, skok na światowych rynkach jest spowodowany wojną. - Sytuacja jest bardzo niestabilna. Ja serio mówiłem, że jeżeli prezydent Stanów Zjednoczonych mówi, że wojna zaraz się skończy, to warto temu zaufać. Nie będziemy robili jakichś wielkich manewrów w tej chwili. Orlen podjął decyzję o marży i skok cen był znacznie niższy, u nas paliwo jest tańsze niż u sąsiadów - mówił szef rządu.
Podkreślił, że ma nadzieję na stabilizację sytuacji, dzięki czemu nie trzeba będzie "robić takich manewrów jak VAT".












