Reklama

Rosja: Szczyt produkcyjny za kilka lat?

Rosja liczy się ze spadkiem dochodów budżetowych z tytułu sprzedaży ropy w całkiem niedalekiej przyszłości. Kraj ten może osiągnąć szczyt produkcyjny za niecałą dekadę. Ambitna polityka klimatyczna wielu państw na całym świecie i rosnąca dostępność alternatywy w postaci gazu, wodoru czy OZE stawia producentów ropy w niekorzystnym położeniu.

- Pod koniec lat dwudziestych i na początku trzydziestych globalny popyt na ropę zacznie spadać. Już teraz coraz wyraźniejszy jest trend w kierunku neutralności emisyjnej. Do lat czterdziestych wiele krajów obniży emisję CO2 o ponad połowę - mówił w wywiadzie dla dziennika "Izwiestija" Aleksiej Kudrin, przewodniczący Izby Obrachunkowej Federacji Rosyjskiej.

Dodał, że udział dochodów ze sprzedaży ropy w PKB kraju i w budżecie będzie się stale zmniejszać. - Dlatego nie będziemy w stanie z taką samą łatwością gromadzić pieniędzy i będziemy musieli być bardziej ostrożni - podkreślał. Jego zdaniem, wpłynie to zapewne na metody finansowania różnych krajowych programów.

Reklama

"Izwiestija" informują, że w dającej się przewidzieć przyszłości rosyjski przemysł naftowy może ulec stagnacji, a nawet upadkowi. Gazeta przytacza prognozy przedstawione przez poszczególne ministerstwa. Oczekuje się, że wydobycie ropy w kraju nie powróci do poziomu sprzed kryzysu aż do 2025 roku. Inne założenia mówią, że od początku lat 30. będzie obserwowany długotrwały spadek.

Roczna produkcja w 2020 roku wyniosła w Rosji 512 mln ton i była niższa o prawie 9 proc. niż rok wcześniej. Spadek wydobycia nastąpił we wszystkich największych koncernach. Produkcja w Rosniefcie spadła o prawie 10 proc., w Łukoilu o blisko 11 proc., w Surgutnieftiegazie o 10 proc. , w Tatniefcie o 12 proc., a w Gazpromie Nieft o ponad 6 proc.

Ubiegłoroczny spadek to oczywiście efekt pandemii, która przełożyła się na niższy popyt oraz wynik udziału Rosji w porozumieniu OPEC+ nakładającym na swoich członków ograniczenia produkcyjne, by wesprzeć cenę ropy.    

Pod koniec kwietnia rosyjski resort rozwoju gospodarczego i handlu opublikował prognozę rozwoju przemysłu naftowego. Ministerstwo spodziewa się, że w 2022 roku na rynek powinien powrócić wzrost. 

Według scenariusza bazowego, w przyszłym roku produkcja wzrośnie o 7,3 proc., do 550 mln ton. W latach 2023-2024 ma zostać osiągnięty poziom 560 mln ton. Lepiej, ale wciąż poniżej roku 2019, kiedy to wydobycie sięgnęło 568 mln ton.

Rosyjscy eksperci oceniają, że prognoza jest ostrożna, tłumaczą jednak, że wynika to z faktu, iż szacunki mają być podstawa do przygotowania budżetu, stąd konserwatywne podejście.  

Ropa Brent natychmiast

73,19 0,11 0,15% akt.: 18.06.2021, 22:58
  • Max 73,75
  • Min 72,18
  • Stopa zwrotu - 1T 0,83%
  • Stopa zwrotu - 1M 6,80%
  • Stopa zwrotu - 3M 16,32%
  • Stopa zwrotu - 6M 39,89%
  • Stopa zwrotu - 1R 76,87%
  • Stopa zwrotu - 2R 17,50%
Zobacz również: OLEJ KANADA ROPA CRUDE SOK POMARAŃCZOWY

Nieco wcześniej pojawiła się prognoza innego resortu - energii. Zakłada on, że szczyt wydobycia ropy naftowej (bez kondensatu gazowego) nastąpi w latach 2027-2029. Według ministerstwa, aby utrzymać stabilny poziom wydobycia w Rosji do 2035 roku, konieczne jest zwiększenie rezerw ropy naftowej w okresie od 2021 do 2035 roku o co najmniej 10,4 mld ton.

Zdaniem analityków rynku, szczyt wydobycia będzie można przesunąć w przyszłość, jeśli państwo zaproponuje korzystne rozwiązania podatkowe dla podmiotów zagospodarowujących pola naftowe. Szczyt nie będzie bowiem polegać na tym, że złoża zaczną się wyczerpywać, a na tym, że spadać będzie popyt, a w ślad za nim ceny i większa produkcja będzie nieuzasadniona.

ROPA CRUDE

71,40 0,36 0,51% akt.: 18.06.2021, 22:58
  • Max 72,17
  • Min 70,16
  • Stopa zwrotu - 1T 0,83%
  • Stopa zwrotu - 1M 9,32%
  • Stopa zwrotu - 3M 20,04%
  • Stopa zwrotu - 6M 45,54%
  • Stopa zwrotu - 1R 83,83%
  • Stopa zwrotu - 2R 31,49%
Zobacz również: OLEJ KANADA SOK POMARAŃCZOWY Ropa Brent natychmiast

Jak podają "Izwiestija", spada liczba łatwo wydobywalnych zasobów. Według różnych źródeł, stanowią one w Rosji 10-15 proc. eksploatowanych zasobów. Pozostałe złoża są trudne, zlokalizowane w trudnych strefach klimatycznych lub położone głęboko pod ziemią. Przy niższych cenach węglowodorów ich wydobycie nie zawsze jest opłacalne. Nikt nie kupi ropy po 100-150 dol. za baryłkę, jeśli będzie alternatywa w postaci gazu ziemnego, wodoru czy OZE. Jeśli jednak cena będzie przystępna, popyt może utrzymać się dłużej.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Gazeta zauważa, że długotrwała stagnacja w przemyśle naftowym może zasadniczo wpłynąć na rosyjską gospodarkę.

Oczywiście koncerny nie będą czekać z założonymi rękami na swój koniec. Zamierzają inwestować choćby w przyszłościowy rynek wodoru. Gazprom Neft zapowiedział już, że będzie rozwijać własne technologie produkcji wodoru w swoich rafineriach. - Mając na uwadze rosnące zainteresowanie wodorem pracujemy nad nowymi technologiami jego produkcji, aby nie tylko zaspokajać potrzeby własnych fabryk, ale także oferować je na rynek - mówił Michaił Nikulin, dyrektor Centrum Technologicznego Innowacji Przemysłowych spółki.

Rosja szacuje, że będzie mogła zarabiać nawet 100 mld dol. rocznie na eksporcie wodoru. Do 2030 roku chce mieć nawet 20 proc. globalnego rynku. To pomogłoby zabezpieczyć się jej przed utratą w przyszłości dochodów nie tylko z ropy, ale i gazu, który przez Unię Europejską uznany jest jedynie jako paliwo tymczasowe.

Monika Borkowska

Dowiedz się więcej na temat: ropa naftowa | ropa crude

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »