Rzecznik Finansowy jest niezależną, państwową instytucją mającą uprawnienia w sporach z bankami lub ubezpieczycielami. O powołanie rzecznika wnioskuje resort finansów. Dr Michał Ziemiak pełni swoją funkcję od 1 stycznia 2025 r.
Z raportów CERT Polska i CSIRT KNF - zespołów ekspertów odpowiedzialnych za monitorowanie i zwalczanie zagrożeń w internecie - wynika, że w 2024 r. liczba oszukańczych stron internetowych była o 70 proc. większa niż rok wcześniej. Należało do niej blisko 46 tys. stron z pseudoofertami inwestycyjnymi, 4 tys. fałszywych ankiet wyłudzających dane oraz 11 tys. oszukańczych reklam w mediach społecznościowych, które udało się zablokować.
10 tys. wniosków. Połowa od seniorów
W ciągu trzech lat, od 2022 do 2025 r. do Rzecznika Finansowego wpłynęło ponad 10 tys. wniosków o interwencję. Ich nadawcami były osoby, którym bank lub instytucja płatnicza odrzuciły reklamację. Liczba ta jest jedynie wycinkiem problemu. "Nie każdy przyznaje się do tego, że został oszukany, i nie każdy szuka naszej pomocy. Z różnych przyczyn - np. ze wstydu, że padł ofiarą manipulacji" - uzasadnia dr Michał Ziemiak.
Najbardziej narażoną na cyberprzestępców grupą są seniorzy. Rozmówca Money zwraca uwagę, że banki wymuszają na klientach korzystanie z bankowości online. Robią to ograniczając liczbę placówek lub popularyzując płatności BLIK-iem. Seniorów dotyczyła połowa wniosków o interwencję, które wpłynęły do Rzecznika Finansów. "Padli ofiarą oszustów podszywających się pod wnuczka, policjanta, celebrytę czy urzędnika pomagającego w uzyskaniu dotacji, np. na termomodernizację budynku" - wylicza rzecznik.
Wielu poszkodowanych nie zdaje sobie sprawy, że zostali oszukani. Rzecznik relacjonuje historię emeryta, któremu nie tylko wyczyszczono konto, ale też zmanipulowano go do tego stopnia, że zaciągał kredyty i pożyczki, a następnie - jak w filmie gangsterskim - wypłacał gotówkę w banku, pakował ją do torby i przekazywał oszustowi. "Gdy bank interweniował, mężczyzna wpadł w histerię i twierdził, że to bank działa przeciwko niemu. Konieczne było wezwanie policji" - opowiada.
Wskazuje też na BLIK, który bije rekordy popularności. Tylko w ubiegłym roku zrealizowano łącznie 2,9 mld transakcji o wartości 441,5 mld zł. Seniorzy zostali wrzuceni na głęboką wodę cyfrowych finansów. Ponieważ wzrosła liczba tych, którzy funkcjonujących w świecie wirtualnym, łatwiej ich wychwycić przestępcom. "Widzę, jak to wygląda również na przykładzie mojej babci, która przestała chodzić do banku i korzysta z bankowości internetowej" - przyznaje dr Ziemiak.
Przestępstwa w sieci. Pomagają luki w systemie
W opinii rozmówcy Money, cyberprzestępcy to nie amatorzy tylko osoby odpowiednio przeszkolone "z pewnością nie przy pomocy poradnika z YouTube". Zdaniem Rzecznika Finansowego, są to zorganizowane grupy przestępcze działające na skalę międzynarodową.
W dokonywaniu przestępstw pomaga im nie tylko łatwowierność rozmówców, ale też luki w systemie. Największa z nich dotyczy nieautoryzowanych transakcji, czyli płatności zrealizowanych bez zgody właściciela przez oszusta. "Spór najczęściej dotyczy tego, czy w danej sytuacji mamy do czynienia z rażącym niedbalstwem po stronie klienta" - wskazuje dr Ziemiak. Informuje, że postulowano, aby uznać działania socjotechniczne za nieautoryzowane transakcje, jednak banki obawiają się fali roszczeń.
W opinii rzecznika, problem wymaga rozwiązań zarówno na poziomie legislacyjnym, jak i edukacyjnym. "Narzędzie do walki z tego rodzaju przestępczością musi być na tyle uniwersalne, by obejmowało różne jej formy. Metody przestępców ewoluują, więc sposoby radzenia sobie z nimi również powinny się zmieniać" - argumentuje rozmówca Money. Wyjaśnia, że im głośniej mówi się o danej metodzie, tym szybciej przestępcy porzucają ją na rzecz nowej.
Rzecznik Finansów zachęca do szerszego spojrzenia na problem. Przypomina, że pod koniec stycznia Komisja Europejska ogłosiła propozycję rozporządzenia Digital Networks Act (DNA) - Aktu o Sieciach Cyfrowych. Ma on na celu modernizację i ujednolicenie przepisów telekomunikacyjnych w Unii Europejskiej. Proponuje, aby umowa między użytkownikiem a dostawcą usług telekomunikacyjnych określała działania podejmowane w razie incydentów bezpieczeństwa oraz warunki odpowiedzialności odszkodowawczej.
Potrzebne szybkie rozwiązania. Np. powołanie osoby zaufanej
W Polsce dobrym pomysłem byłoby powołanie - wzorem Stanów Zjednoczonych - osoby zaufanej. "Jeśli ktoś o drugiej w nocy zaczyna kupować kryptowaluty, bank dostrzega nietypową aktywność i może skontaktować się z osobą zaufaną wskazaną przez klienta, np. dzieckiem czy sąsiadem" - wyjaśnia Rzecznik Finansowy. Argumentuje, że zwiększyłoby to szanse na przerwanie manipulacji. "Jeśli zadzwoni bank, ofiara może zbagatelizować ostrzeżenie. Jeśli zadzwoni osoba zaufana - skuteczność może być większa" - wskazuje.
Po stronie pokrzywdzonych opowiedziały się w Polsce sądy. "Przeanalizowaliśmy orzeczenia polskich sądów dotyczące art. 50 ust. 2 Prawa bankowego. Zgodnie z tym przepisem bank ma obowiązek zachowania szczególnej staranności w zakresie bezpieczeństwa powierzonych mu środków. Sądy podchodzą do tej kwestii w sposób zdroworozsądkowy" - zapewnia. I wymienia Sąd Rejonowy w Łodzi, który uznał, że należyta staranność obejmuje monitorowanie transakcji pod kątem ich nietypowości. A Sąd Okręgowy w Żorach stwierdził, że banki muszą działać proaktywnie i wdrażać rozwiązania techniczne oparte na analizie znanych metod działania przestępców.
Stanowiska sądów chroniących klientów podziela Rzecznik Finansowy. "Walczymy także o wprowadzenie 24-godzinnej karencji przy wypłacie kredytów udzielanych "na klik". Chodzi o to, by zanim pieniądze trafią na konto, upłynęła doba. To zabezpieczenie przed oszustami, którzy przejmują kontrolę nad kontami ofiar, zaciągają kredyty i znikają z pieniędzmi" - informuje.
Z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości powstał specjalny zespół, który ma zajmować się m.in. przestępstwami finansowymi w cyberprzestrzeni - zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i karnego. Do inicjatywy został włączony Rzecznik Finansowy. "Jeśli nie obejmiemy tej problematyki niedźwiedzim uściskiem, będziemy szli z procą na czołgi" - ostrzega dr Michał Ziemiak.












