Pierwsze uderzenie odczuje ropa. Ceny baryłki już teraz wróciły do poziomów widzianych ostatnio we wrześniu ubiegłego roku. Ana Maria Jaller-Makarewicz, główna analityczka ds. energii w europejskim zespole IEEFA (Instytutu Ekonomiki, Energetyki i Analiz Finansowych) powiedziała money.pl, że wpływ sytuacji w Iranie na dostawy ropy naftowej będzie nieporównywalnie większy niż Wenezueli, mimo że jej zasoby należą do największych na świecie.
Atak USA na Iran wywoła lawinę konsekwencji
W przypadku rynku naftowego mowa o utracie ok. 3,5 mln baryłek dziennie, nerwowości inwestorów oraz możliwych ograniczeniach dostaw z całego regionu.
"Jeśli Iran zostanie przyparty do muru, a reżim nie będzie miał już nic do stracenia. Będzie mógł próbować paraliżować ruch w rejonie kluczowej dla transportu ropy naftowej Cieśniny Ormuz, stawiając miny morskie, a nawet bezpośrednio atakując przepływające nią tankowce i gazowce" - skomentował money.pl dr Robert Czulda, adiunkt z Katedry Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Łódzkiego, analityk Fundacji Pułaskiego.
Ana Maria Jaller-Makarewicz przypomniała, że w 2024 roku przepływ ropy przez cieśninę wynosił średnio 20 mln baryłek dziennie, czyli równowartość około 20 proc. światowego zużycia płynów naftowych. "Bezpieczeństwo energetyczne Europy może być zagrożone m.in. przez zakłócenia w dostawach, wzrost zależności od importu, zmienność cen oraz niepewność rynkową" - dodała.
Atak na Iran może podnieść ceny paliw i produktów w sklepach
Trzeba pamiętać, że ok. 1,23 mln baryłek dziennie ropy trafiającej do UE pochodzi z krajów, których transport prowadzi przez Ormuz.
"Wojna z Iranem nie doprowadzi do całkowitego zamknięcia Zatoki Perskiej, ale będzie czynnikiem windującym ceny surowców energetycznych, frachtu morskiego i ograniczeń w transporcie lotniczym" - wyliczył dr Czulda. W kosekwencji wywoła to lawinę zdarzeń: negatywnie wpłynie na ceny paliw na stacjach benzynowych, transport i wreszecie - ceny produktów i usług.
Rośnie ryzyko w dostawach gazu ziemnego
Rośnie także ryzyko w dostawach gazu ziemnego. W ocenie Jaller-Makarewicz zakłócenie w Cieśninie Ormuz mogłoby wpłynąć na 20 proc. światowego handlu LNG. "Chociaż Azja jest głównym celem LNG z Kataru i ZEA, bezpieczeństwo energetyczne Europy może również zostać zagrożone, jeśli eksport paliwa z tych źródeł zostanie przerwany" - zauważyła.
Serwis podkreśla, że konfilkt w tak ważnym miejscu na mapie będzie również wpływać na łańcuchy dostaw i globalny handel oparty o transport morski i lotniczy, giełdy, gospodarkę czy ceny złota.













