Wyhamowanie widać w przepływach przez kanał na Mierzei Wiślanej. Spada liczba jednostek, które przepływają przez przekopany teren. Na kanale pojawiają się jednak nie tylko polskie statki.
Ponad 1300 statków przepłynęło przez Mierzeję Wiślaną
Rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska poinformowała PAP, że od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r. przez przeprawę prześluzowanych zostało 1340 jednostek, w tym 1037 rekreacyjnych, 7 rybackich, 187 państwowych, a także 90 jednostek komercyjnych bez ładunku i 19 jednostek komercyjnych z ładunkiem.
To znaczne wyhamowanie ruchu. Jeszcze w 2024 roku kanał na Mierzei Wiślanej przekroczyło ponad 1900 statków i łodzi.
Kanał przez Mierzeję Wiślaną pokonują nie tylko polskie statki, ale także z Niemiec (17), Szwecji (4), USA (3), Łotwy (2), Holandii (2), Austrii (1), Danii (1), Norwegii (1) Wielkiej Brytanii (1) oraz Belize (1). Łącznie w 2025 roku kanał przepłynęły 33 łodzie obcych bander.
Całkowita długość drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej przez Zalew Wiślany do Elbląga ma prawie 23 km, w tym samo przejście przez Zalew Wiślany nieco ponad 10 km, a na rzece Elbląg - ponad 10 km.
Gigantyczna inwestycja wymaga dalszego pogłębienia
Przekop Mierzei Wiślanej to część strategicznej inwestycji zatwierdzonej w 2016 roku, która ma pomóc statkom w omijaniu obwodu królewieckiego. Kanał Żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną otwarto pierwotnie 17 września 2022 roku. Jest on częścią drogi wodnej łączącej Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym, jednak prawdziwego boomu na przepływ drogą wodną łączącą Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską nie ma nawet dziś.
Konieczne jest bowiem pogłębienie kluczowego odcinka toru wodnego z Portu do Elbląga (ok. 900 metrów), by kanałem mogły przepływać większe statki. Jak już informowaliśmy w Interii Biznes, ten ruch w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej może nie wystarczyć.












