Nasze zaangażowanie i wydatki na zbrojenia, są przykładem dla całej Europy - stwierdził wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w "Poranku TOK FM" i podkreślił, że nie ma żadnych ryzyk związanych z gwarancjami USA i wojskowym wsparciem dla Polski.
- Polska jest liderem wydatków na zbrojenia, czujemy, że nasza odpowiedzialność jest większa niż kiedyś. To po to realizujemy program SAFE - mówił w TOK FM Władysław Kosiniak-Kamysz, zwracając uwagę na ataki opozycji, która zarzuca, że pożyczki zaciągane w programie SAFE "posłużą niemieckiemu przemysłowi".
SAFE ważniejszy od "wschodnich kontaktów" Włodzimierza Czarzastego
Podkreślił, że na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego ważniejsza od "wschodnich kontaktów" Włodzimierza Czarzastego będzie sprawa sprzeciwu niektórych polityków PiS wobec realizacji programu SAFE. Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że PiS ma gigantyczny problem z programem SAFE, ponieważ nie może zaakceptować, że realizuje to koalicja i - przede wszystkim - Unia Europejska.
Szef MON zauważył, że sugestie, iż program SAFE będzie inwestycją w niemiecki program, to wierutne bzdury, a opozycja chce na siłę przypodobać się administracji USA (europejski program modernizacji obronności zakłada wydatki w Europie).
- Niechęć opozycji do realizacji programu SAFE wynika z niechęci do koalicji i sceptycyzmu wobec UE - podsumował. - Prawica występuje przeciw bezpieczeństwu Polski. Polska skorzysta w dwóch aspektach: po pierwsze przez zakupy polskiego wojska, ale także przez zakupy innych krajów w Polsce - dodał, krytykując postawę opozycji negującej zasadność SAFE.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Krytyka programu SAFE pokazuje obłudę opozycji
- To pokazuje obłudę polskiej prawicy - powiedział Kosiniak-Kamysz. - Wydatki na zbrojenia nie zjadają budżetu - tłumaczył w "Poranku TOK FM" przywołując analizy ekonomistów sugerujące, że to rozbudowane wydatki socjalne są perspektywicznie dużym obciążeniem dla państwowej kasy.
W środę po południu w Pałacu Prezydenckim odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która ma omówić kwestie związane z realizacją Programu SAFE, zaproszeniem Polski do Rady Pokoju oraz wyjaśnieniem "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Opozycja krytykuje program SAFE. Prezydent ma wątpliwości
Rzecznik prezydenta Nawrockiego Rafał Leśkiewicz podkreślał już, iż wokół programu SAFE jest nadal wiele niewiadomych. Podobne głosy płyną z PiS. "Ten program ma kilka znaków zapytania, zresztą rządzący sami te znaki zapytania wywołują, bo nie informują transparentnie o szczegółach dotyczących tego programu" - zauważył Leśkiewicz. "PR-owo mówią, że mamy 43 mld euro, ale do dziś tak naprawdę nie wiemy, jak będzie oprocentowana ta pożyczka, na jakim procencie ona będzie, czy to będzie 3 czy 4 proc. Wiemy tylko, że te pieniądze trzeba wydać do roku 2030, a spłacać będziemy do 2070" - dodawał.
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia - m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska złożyła wniosek o dofinansowanie na kwotę 43,7 mld euro, będąc tym samym największym beneficjentem tego programu pożyczkowego. Pod koniec stycznia polski wniosek o środki zaakceptowała Komisja Europejska.














