Studenta trudno naciągnąć

Maleje liczba chętnych na kredyty studenckie. Na rok akademicki 2007/2008 studenci złożyli 21 tys. 637 wniosków o przyznanie kredytu, a rok wcześniej ponad 26 tys. - wynika z danych Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).

Bank przedstawił swoje wyliczenia w poniedziałek podczas III Forum Akademickiego "Bank dla Młodych". Wynika z nich, iż w roku akademickim 1998/1999 - pierwszym roku przydzielania kredytów studenckich - chętnych na kredyty było ponad 130 tys., a rok później ponad 60 tys.

Przedstawiciele środowiska studenckiego podczas Forum zwracali uwagę na małą dostępność informacji o kredytach studenckich.

Zdaniem przewodniczącej Komisji Socjalno-Ekonomicznej Parlamentu Studentów RP Aleksandry Bosy, informacja o takich kredytach powinna trafiać już do licealistów. Według niej, wówczas podejmowanie decyzji o rozpoczęciu studiów przez licealistów z małych miasteczek w większym mieście byłoby łatwiejsze.

Reklama

Kredyty studenckie wprowadzone w 1998 roku mają na celu ułatwienie dostępu do szkolnictwa wyższego. Udzielają ich banki komercyjne, które podpisały umowę z BGK.

Zdaniem bankowców, kredyty studenckie są mało zyskowne dla banków komercyjnych w porównaniu z innymi produktami. Oprocentowanie kredytów dla studentów jest obliczone na podstawie stopy referencyjnej, ustalanej przez Radę Polityki Pieniężnej, pomnożonej przez określony ustawowo współczynnik 1,2.

Eksperci szacują, że współczynnik ten powinien wynosić co najmniej 2, aby bankom komercyjnym opłacało się udzielać kredytów studenckich. W opinii specjalistów, wprowadzenie płatnych studiów mogłoby spowodować zwiększenie wartości udzielanych kredytów. Jednak byłoby to dodatkowe obciążenie dla studentów i ich rodzin. "Gdybyśmy dzisiaj przerzucili wszystkie wydatki na edukację na studenta i jego rodzinę, byłoby to złe rozwiązanie" - powiedział prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Według niego, dochody młodych ludzi są jeszcze za niskie, aby wprowadzać odpłatną naukę w szkołach wyższych. Podkreślił, że możliwe są pewne rozwiązania, w których państwo i banki wzięłyby na siebie pomoc w finansowaniu nauki, ale trzeba nad nimi "popracować".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Banku Gospodarstwa Krajowego | bank | kredyty studenckie | kredyt | bgk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »