Reklama

UE wprowadzi nowe pewniejsze testy

Przewodniczący KE Jose Barroso opowiedział się za uwzględnieniem w unijnych testach bezpieczeństwa nuklearnego ryzyka ataków terrorystycznych i katastrof samolotów. Jednak niektóre kraje UE chcą ograniczenia testowania do kataklizmów naturalnych.

By uspokoić opinię publiczną po kataklizmie w Japonii, w marcu UE ustaliła, że do końca roku przetestuje wytrzymałość swych elektrowni jądrowych np. na trzęsienia ziemi.

Od tamtego czasu, jak podał Reuters, istniała różnica zdań między komisarzem UE ds. energii Guentherem Oettingerem, który chciał, by testy miały najszerszy zakres, a odpowiednim urzędem francuskim, który sprzeciwia się włączeniu scenariuszy uwzględniających czynnik ludzki. Źródło w KE powiedziało PAP, że "są tacy, którzy chcieliby, by testy były tak minimalne, jak to tylko możliwe".

Reklama

W środę przewodniczący Barroso opowiedział się za stanowiskiem Oettingera, pragnąc zażegnać spór przed czwartkowym posiedzeniem Europejskiej Grupy Organów Regulacyjnych ds. Bezpieczeństwa Jądrowego (ENSREG), podczas którego - według wcześniejszych zapowiedzi KE - miały być uzgodnione kryteria przeprowadzenia testów wytrzymałości elektrowni.

Jednak rzeczniczka komisarza Oettingera Marlene Holzner powiedziała podczas środowej konferencji, że czwartkowe spotkanie, które ma być też kontynuowane w piątek, "może, ale nie musi być zakończone konsensusem". Potwierdziła stanowisko komisarza Oettingera w sprawie uwzględnienia w testach katastrof spowodowanych "przez człowieka, a nie tylko naturę".

W zrzeszeniu ENSREG zasiadają szefowie dozorów jądrowych 27 krajów UE, a więc również z tych państw, które nie mają elektrowni jądrowych, m.in. z Austrii - zagorzałego przeciwnika energetyki jądrowej. Z kolei propozycje kryteriów przygotowało Zachodnioeuropejskie Stowarzyszenie Dozorów Jądrowych (WENRA), w którym zasiadają eksperci z krajów, które miały lub mają elektrownie, w tym Francji.

"WENRA w swojej propozycji kryteriów nie uwzględniła ataków terrorystycznych, tylko naturalne kataklizmy, tymczasem w tej agencji zasiada 17 krajów, a kryteria muszą być zatwierdzone przez wszystkie 27 krajów" - powiedziało PAP źródło.

W środę podczas konferencji prasowej Holzner wyjaśniła, że po ataku terrorystycznym na World Trade Center w Nowym Jorku w 2001 r. KE przeglądając plany budowy nowych elektrowni w UE ocenia je pod kątem tego, czy "są w stanie przetrzymać ataki terrorystyczne, i takie są międzynarodowe standardy". Poinformowała, że np. Słowacja na skutek opinii KE musiała dostosować do tego projekt planowanej elektrowni. Przyznała jednocześnie, że opinia KE jest niewiążąca, ale kraje UE ją uwzględniają, bo "w przeciwnym razie banki mogą nie chcieć finansować takiej inwestycji".

Rzeczniczka zaznaczyła, że KE w przypadku rezultatów testów wytrzymałości na ataki terrorystyczne - ze względu na bezpieczeństwo - dopuszczałaby ograniczenia w jawności ich wyników; wszystkie pozostałe mają być podane do publicznej wiadomości.

W UE nie brakuje głosów sceptycznych wobec testów, ponieważ są one dobrowolne. "KE nie ma w tej chwili uprawnień, by zmusić kraje UE do przeprowadzenia testów lub zamknięcia elektrowni, jeśli ich nie przejdą" - mówiła Holzner. Dodała jednak, że podczas marcowego szczytu UE wszystkie kraje zobowiązały się do przeprowadzenia testów.

Wątpliwości wśród komentatorów wzbudza sposób ich przeprowadzenia. Chodzi przede wszystkim o to, czy będą wiarygodne wyniki testów, które będą przeprowadzać krajowi regulatorzy. Propozycja komisarza Oettingera jest taka, by rezultaty testów jednego kraju UE były przeglądane przez niezależnych ekspertów z kilku innych państw i dopiero cały zestaw trafiał do KE.

Oettinger spodziewał się wsparcia ws. rygorystycznych kryteriów testów ze strony organizacji Zielonych, jednak - jak mówiła niedawno dziennikarzom szefowa ds. unijnej polityki w Greenpeace Mahi Sideridou - "lepiej skupić wysiłki na rozwijaniu energii odnawialnej niż na testach, które będą powierzchowne i pozorne".

W sumie w całej Europie (włączając w to Ukrainę, Szwajcarię i Rosję) działa 165 reaktorów do produkcji energii elektrycznej. KE chce by tzw. stress testy elektrowni jądrowych przeprowadzili też sąsiedzi UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »