Reklama

Węgiel od samorządu. Tak rząd chce uregulować system sprzedaży

Wyłączenie trybu zamówień publicznych, zebranie przez gminy zapotrzebowania na węgiel, możliwość kupna maksymalnie dwóch ton przez osoby, którym przyznano dodatek węglowy - tak rząd chce uregulować system sprzedaży i dystrybucji surowca z udziałem samorządów - informuje w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

Dystrybucja węgla na barki samorządów

Według dziennika, ten swoisty "samorządowy pakiet węglowy" ma zostać przedstawiony - w formie projektu ustawy - w najbliższych dniach. Równolegle rząd pracuje nad rozwiązaniami, które mają obniżyć ekstremalnie wysokie ceny energii oferowane dziś władzom lokalnym.

Główne założenie pakietu rozwiązań zachęcających samorządy do udziału w dystrybucji i sprzedaży węgla jest takie, że udział ten będzie nieobowiązkowy (zostanie to określone jako fakultatywne zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej).

Gminy, które wejdą w rządowy program, będą miały najpierw zebrać od mieszkańców informacje o zapotrzebowaniu na węgiel, następnie kupić surowiec od importera wskazanego przez rząd i wreszcie dostarczyć go kupującym. Wyłączone ma być stosowanie trybu zamówień publicznych przy zakupie i transporcie węgla.

Reklama

Gminy zakupią towar "po niskiej cenie"?

Kolejne założenie jest takie, że gminy zakupią towar "po niskiej cenie", a na jego dystrybucję mogą wydać "kilkaset złotych". Cena ma być odgórnie regulowana, a jeśli koszty dystrybucji okażą się niższe, to cena sprzedaży też będzie odpowiednio mniejsza. Węglem mogłyby handlować wszystkie jednostki organizacyjne gminy, bez względu na ich status formalnoprawny. Gminy mogłyby zapłacić za towar do miesiąca, dwóch od daty kupna.

W rządowych tezach są także zawarte ważne propozycje z punktu widzenia mieszkańców. Przede wszystkim samorządowy węgiel mogłaby kupić osoba, której przyznano dodatek węglowy. Do tego ustala się górny limit ilości węgla zakupionego przez mieszkańca w wysokości do dwóch ton.

Kupisz tylko dwie tony

Według "DGP", samorządowcy w większości z dużą rezerwą podchodzą do rządowych propozycji dotyczących zaangażowania ich w proces kupowania i sprzedaży węgla mieszkańcom. Jeśli chodzi np. o proponowane przez rząd sztywne regulowanie cen dystrybucji węgla, to główna obawa włodarzy dotyczy tego, czy taka działalność samorządu nie będzie generowała w ostatecznym rachunku strat dla Jednostek Samorządu Terytorialnego - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Premier - absolutnie bezprecedensowy kryzys

Każdy musi przyczynić się do bezpieczeństwa energetycznego w swojej gminie, w swoim powiecie; nie zostawiamy samorządów samych sobie - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas czwartkowego spotkania z samorządowcami. Przypomniał też, że do samorządów ma trafić dodatkowo 13,7 mld zł.

Podczas spotkania w KPRM z przedstawicielami samorządów Morawiecki mówił, że Europa mierzy się dzisiaj z absolutnie bezprecedensowym kryzysem.

"Takiego natężenia różnego rodzaju kryzysów, ryzyk, niebezpieczeństw nie było od kilkudziesięciu lat, wielu mówi, że od wojny. (...) Przeciw całej Europie, w tym także oczywiście przeciwko Polsce, Rosja wytoczyła najcięższe armaty energetyczne; gazowe, węglowe, związane z innymi surowcami. Kryzys energetyczny wymaga od nas ogromnej, szczególnej mobilizacji społecznej - od rządu, ale także od prezydentów miast, starostów, wójtów, burmistrzów" - powiedział premier.

Stwierdził, że "każdy musi przyczynić się do bezpieczeństwa energetycznego w swojej gminie, w swoim powiecie". "Nie zostawiamy samorządów samych sobie. Przyrost dochodów - zarówno podatkowych, tych pochodzących częściowo z PIT i CIT - był bezprecedensowy przez te ostatnie 7 lat, samorządowcy o tym doskonale wiedzą" - mówił Morawiecki. Według niego, każdy samorządowiec może przyznać, że środki na inwestycje ze skarbu państwa są wysokie jak nigdy.

Premier zaznaczył również, że rząd obecnie przekaże samorządom 13,7 mld złotych. Niedawna nowelizacji ustawy o dochodach JST (jednostek samorządu terytorialnego) przewiduje przekazanie samorządom dodatkowych 13,7 mld zł jeszcze w 2022 r. Pieniądze te mają m.in. zrekompensować ubytki w dochodach bieżących.

"Dla każdej gminy, nawet najmniejszej, takiej, której z algorytmu wynika, że powinno trafić 500 tys. zł wyrównania, 800, 900 tys., nawet dla tej gminy przekazujemy co najmniej ok 2,9 mln zł, to również bezprecedensowe pieniądze" - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »