Zakaz sprzedaży alkoholu dobije stacje paliw? Ryszard Petru: Nie utrzymają się
Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw może sporo kosztować ich właścicieli. Przeciwny wprowadzeniu nowych ograniczeń jest Ryszard Petru, poseł z Polski 2050. - Gdyby zniknął alkohol, to stacje benzynowe nie byłby w stanie się utrzymać - powiedział na antenie "Radia Zet". Wcześniej pomysł zaproponowany przez minister zdrowia poparł były premier Mateusz Morawiecki.
Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych już wkrótce może stać się rzeczywistością w Polsce. - Uważam, że alkohol w ogóle nie powinien być sprzedawany na stacji benzynowej. Będę przekonywała do tego kolegów i koleżanki z rządu. Skutki leczenia osób, które nadużywają alkoholu, obciążają wszystkich podatników - zdradziła kilka dni temu minister zdrowia Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej.
Analizy dotyczące możliwości zmniejszenia dostępności alkoholu miał zlecić premier Donald Tusk.
Na pytanie, czy należy zakazać sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, Ryszard Petru odpowiedział, że "nie". - Nie byłyby w stanie się utrzymać. Marże utrzymują część handlu - powiedział gość Bogdana Rymanowskiego.
I choć - jak sam przyznał - sam nie kupuje alkoholu na stacjach benzynowych, to "za dużo ograniczeń też nie jest właściwe". - Byłyby automatyczne stacje, tankowanie samemu, samoobsługowa stacja, bo tam jest raczej największa marża ze wszystkim - uważa poseł Polski 2050 i szef sejmowej komisji gospodarki.
Petru przypomniał, że właściciele stacji benzynowych w dużej mierze zarabiają na sprzedaży produktów w swoich sklepach, w tym alkoholu, natomiast sprzedaż paliwa nie generuje dużych zysków. - Na alkoholu są wysokie marże, które w znacznym stopniu utrzymują część handlu i taka jest rzeczywistość - powiedział polityk.
Innego zdania niż koalicjant KO z Polski 2050, jest były premier z PiS - Mateusz Morawiecki. Na konferencji prasowej w Gliwicach ujawnił, że popiera propozycję wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw.
- Alkoholizm jest złem i wszystko, co prowadzi do zwiększenia możliwości kupowania alkoholu, zwłaszcza w okolicznościach takich, gdzie może to służyć bardzo złym zachowaniom. W tym przypadku mam na myśli kierowców, którzy niestety czasami jeżdżą po alkoholu, dopuszczając się zbrodni, tak trzeba powiedzieć - powiedział były premier.
- To jest coś złego. Jestem za tym, aby jak najbardziej ograniczać spożycie alkoholu i taka rzecz może do tego doprowadzić - dodał Morawiecki.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) alkoholizm powoduje nawet 200 chorób i znajduje się na trzecim miejscu, jeśli chodzi o czynniki zwiększające ryzyko dla zdrowia. Nadużywanie alkoholu skraca życie średnio nawet o 16 lat.