Rynek z niepokojem wyczekiwał danych o inflacji w największej gospodarce świata. Analitycy spodziewali się, że najnowszy odczyt CPI w USA przyniesie niewielki spadek dynamiki wzrostu cen w październiku.
Warto przypomnieć, że we wrześniu wskaźnik inflacji CPI w USA sięgnął poziomu 8,2 proc. (licząc rok do roku).
Na najnowsze dane z USA zareagowali inwestorzy. Po otwarciu sesji w USA Dow Jones Industrial rósł 2,06 proc. do 33.182 pkt., S&P 500 zwyżkował o 3,2 proc. do 3.868 pkt. Nasdaq Comp. poszedł w górę o 4,33 proc. do 10.804 pkt.
Odczyt inflacji za październik ma fundamentalne znaczenie dla decyzji Fed dotyczących wysokości stóp procentowych. Nie brakuje prognoz, że na koniec roku (podczas grudniowego posiedzenia) Fed będzie kontynuować podwyżki stóp (nawet o 75 pb.).
Na początku listopada Fed zdecydował o podwyżce stóp o 0,75 pkt proc. Główna stopa procentowa znalazła się w przedziale 3,75-4,0 proc. Następne posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) zaplanowane jest na 13-14 grudnia.
Nadal mamy przestrzeń dla dalszych podwyżek stóp proc. w USA, chociaż tempo wzrostu stóp proc. będzie musiało w końcu się obniżyć - mówił prezes Fedu Jerome Powell podczas konferencji po listopadowym posiedzeniu Rezerwy.
- W pewnym momencie właściwe będzie spowolnienie tempa wzrostu stóp proc., aby sprowadzić inflację do naszego celu 2 proc. Istnieje znaczna niepewność wokół tego poziomu stóp procentowych - wskazywał prezes Fedu.
Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze
Zdaniem analityków TMS Brokers (komentarz z 10.11.2022), inflacja w USA okazała się być trwała. "Jeszcze kilka miesięcy temu Fed twierdził, że to zjawisko tymczasowe. Roczna stopa zmian wskaźnika cen konsumpcyjnych osiągnęła w czerwcu szczyt na poziomie 9,1 proc., a do września spadła tylko nieznacznie do 8,2 proc." - napisali eksperci TMS Brokers.











