Branża informatyczna czeka na miliard złotych

Osiem kontraktów o wartości prawie 1 mld zł od miesięcy czeka na decyzje. Prokom Software i inne duże firmy żyją głównie ze starych kontraktów. Wydatki idą głównie na sprzęt IT, a nie na oprogramowanie.

Osiem kontraktów o wartości prawie 1 mld zł od miesięcy czeka na decyzje. Prokom Software i inne duże firmy żyją głównie ze starych kontraktów. Wydatki idą głównie na sprzęt IT, a nie na oprogramowanie.

Ryszard Krauze, właściciel Prokomu Software, ma duże szanse na podpisanie w przyszłym roku wielomilionowych umów ze skarbem państwa, uważają analitycy. Jeśli tak się stanie, to po dziewięciu latach od otrzymania zlecenia na informatyzację ZUS, która pochłonęła 1,5 mld zł, będą to jego pierwsze kontrakty z administracją

Liderzy rynku czekają na kontrakty z administracją, a te się opóźniają. Z pomocą spółkom idą fuzje. Pozwalają zwiększyć sprzedaż i łatać dziury w przychodach z kontraktów z sektorem publicznym - mówi Paweł Olszynka, szef zespołu analityków IT i telekomunikacyjnych w firmie badawczej PMR.

Prawie miliard złotych wynosi wartość tylko ośmiu największych kontraktów informatycznych, na które w ciągu najbliższych 6 miesięcy mają ogłosić przetargi skarb państwa i spółki z większościowym jego udziałem. W tym roku ciągła walka polityczna spowolniła decyzje w ministerstwach i pewne jest, że będzie to kolejny rok zastoju w branży. W efekcie największe spółki nastawione albo na kontrakty z administracją, albo na jednorazowe duże umowy żyją z wcześniej zawartych umów. Rynek trzymają jedynie spółki prywatne, które sporo inwestują w infrastrukturę IT. Nie są to jednak umowy idące w setki milionów złotych, takie jak informatyzacja ZUS-u lub system IT dla państwowego PKO BP. Oba kontrakty to duże źródło zysku dla firm z grupy Prokom Software.

"
Prokom Software od dawna nie zawarł żadnego nowego dużego kontraktu. Bazuje na starych umowach, które zapewnią mu przychody przynajmniej przez najbliższe dwa lata - mówi Włodzimierz Giller, analityk Deutsche Banku

Na co czekamy

Długoterminowe prognozy nadal są jednak optymistyczne. W najbliższych latach wartość polskiego rynku IT ma rosnąć średnio o ponad 11 proc. rocznie do 24,6 mld zł w 2008 roku.

Od początku tego roku częściej słychać było o zawieszeniu, odwołaniu lub przesunięciu terminu dużych przetargów na IT niż o tym, że przetarg został rozstrzygnięty.

W przemyśle w kwietniu zawieszono wart ok. 100 mln zł przetarg na informatyzację KGHM (we wrześniu niewielki kontrakt związany z tym procesem zdobył Prokom). Odwołano ogłoszone kilka tygodni wcześniej przez Ministerstwo Edukacji przetargi - wartość 270 mln zł - na komputeryzację szkół. Ciągle w zawieszeniu jest sprawa ogłoszenia wartego kilkadziesiąt milionów zł przetargu na system bezpieczeństwa IT w banku PKO BP. Przerwany przetarg ma system związany z bezpieczeństwem granic. Według szacunków rządu wart był 200 mln zł, firmy w nim startujące szacowały jego wartość na 650-700 mln zł.

W tym roku w resorcie spraw wewnętrznych i administracji być może wśród dużych umów jedynie system PESEL2, wart 200 mln zł, będzie miał swojego wykonawcę. Jeśli nie uda się tego zrobić, Unia może zabrać 150 mln zł przeznaczonych na ten cel.

- To będzie największy kontrakt w ministerstwie w tym roku. Sądzę, że w ciągu dwóch miesięcy uda się wyłonić zwycięzcę przetargu - mówi Kamil Czaplicki, asystent ministra Ludwika Dorna.


Od zawarcia przez Prokom największego kontraktu ze skarbem państwa upłynęło 9 lat
3 lata w przypadku Softbanku
1 rok w przypadku HP Polska

Ręka w rękę z państwem

Jedna z największych polskich firm IT - Prokom Software, której właścicielem jest biznesmen Ryszard Krauze, należy do tych spółek, które najlepiej żyją ze skarbem państwa. Czerpie ona zyski ze starych umów z administracją publiczną. Analitycy uważają, że jeśli proces decyzyjny wśród polityków obecnej ekipy przyspieszy, firma Krauzego stanie się beneficjentem największej liczby nowych kontraktów.

- Każdy tydzień opóźnienia w ogłaszaniu lub rozstrzyganiu przetargów w sektorze publicznym uzasadnia redukowanie akcji Prokomu w portfelach inwestorów - uważa Sobiesław Pająk, analityk IT w CDM Pekao.

Prokom ma podpisane wielomilionowe długoterminowe kontrakty z PZU, ZUS, Pocztą Polską oraz umowy o mniejszej wartości i krótszych terminach realizacji z taki firmami jak KGHM, PGNiG czy Grupa Lotos.

- Dla strategicznych klientów realizujemy kompleksowe rozwiązania na bazie umów i kontraktów zawartych wcześniej. Nie brakuje nam również zleceń od małych i średnich spółek - mówi Dariusz Górka, wiceprezes Prokom Software. Oczekujemy jednak, jak wszyscy w branży, poważniejszych wyzwań, zwłaszcza tych płynących z sektora publicznego - dodaje.

Firmą znaną z jednego dużego kontraktu jest inna spółka ze stajni Ryszarda Krauzego - Softbank. Obecnie trwa proces jej połączenia z kolejną firmą związaną z Prokomem - Asseco Poland. Obie spółki w I półroczu miały ok. 200 mln zł przychodów z działalności na rynku bankowym, w tym głównie z wdrożenia nowego systemu informatycznego w PKO BP. Przychody z tej umowy wynieść mają ponad 568 mln zł. To główny sukces Softbanku, z którego firma będzie czerpała zyski jeszcze przez co najmniej 6 najbliższych lat.

Stałym źródłem przychodów Softbanku jest i będzie również budowa Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, którą zleciło MSWiA.

Według CDM Pekao, lepsze niż przed rokiem portfele zamówień ma współpracujący z administracją i z sektorem prywatnym ComputerLand.

- Mniejsze firmy zyskują na wzroście sprzedaży komputerów w Polsce oraz na tym, że średnie firmy kupują coraz więcej gotowego oprogramowania do zarządzania. Kiedy wymaga ono dostosowania, poza sprzedażą pojawiają się usługi - twierdzi Paweł Olszynka.

Popyt na systemy IT ze strony firm sprawia, że na brak zamówień nie mogą narzekać Comarch, a także mniejsze wyspecjalizowane w wąskich dziedzinach firmy, takie jak Macrologic i Teta. Kontrakty takie pozwalają Comarchowi rekompensować spadek przychodów z sektora publicznego.

- Ze zdobywaniem zamówień nieźle sobie radzi także ABG Ster-Projekt, firma nastawiona na kontrakty z sektora publicznego - mówi Andrzej Lis, analityk z DI BRE Banku.

- Spółka regularnie informuje o zdobywaniu nowych kontraktów, a wygrany przetarg na budowę systemu IACS w Rumunii jest dużym osiągnięciem - dodaje.

Według firmy badawczej EITO, najwięcej pieniędzy - równowartość niemal 2 mld euro - wydano na sprzęt. Drugim pod względem skali wydatków obszarem w IT były usługi. Najmniej - 700 mln euro - wydano na oprogramowanie. Ekspertci PMR uważają, że do 2008 roku najszybciej będzie rosła wartość rynku usług, a w informatykę będą inwestowały spółki z takich branż, jak: finanse i bankowość, administracja państwowa, telekomunikacja, energetyka, gazownictwo, handel i przemysł ciężki. Tak dobre prognozy są od lat, ale branża istotnego ożywienia jeszcze nie odczuwa.

ZMIANY PRZEPISÓW O ZAMÓWIENIACH PUBLICZNYCH

Ostatnia nowelizacja z 7 kwietnia 2006 roku ustawy Prawo zamówień publicznych
(Dz.U. nr 79, poz. 551), która weszła w życie 25 maja 2006 r. wprowadziła:

- uproszczenie procedury udzielania zamówień, których wartość mieści się w granicach od 6 tys. euro do 60 tys. euro
- uznanie dokumentów przesłanych faksem i pocztą elektroniczną za formy pisemne równe z dokumentem papierowym
- skrócenie z 3 miesięcy do miesiąca czasu na rozstrzygnięcie skargi na orzeczenia arbitrów

Obecnie przygotowywany jest kolejny rządowy projekt zmieniający ustawę o zamówieniach publicznych. Proponuje się w nim m.in.:

- utworzenie krajowej izby odwoławczej, która działałaby przy prezesie Urzędu Zamówień Publicznych i zajmowała się rozstrzyganiem odwołań od protestów
- rozszerzenie możliwości uzupełniania i wyjaśniania dokumentów potwierdzających spełnienie warunków stawianych wykonawcom
- podniesienie dotychczasowego progu, od którego ma zastosowanie ustawa z 6 tys. euro do 14 tys. euro i wprowadzenie podstawowego progu 137 tys. euro dla dostaw, usług i robót budowlanych

Zagraniczna konkurencja

Rynek usług zdominowany jest przez polskie filie zachodnich firm - HP (9,3 proc. udziału w rynku), IBM (6,5 proc.) i Accenture (4,6 proc.). Według danych firmy badawczej IDC, w pierwszej piątce z polskich firm były tylko ComputerLand (5,7 proc.) i Prokom (7,5 proc.). Najwięcej na usługi wydał sektor bankowy i telekomunikacja. Trzecie miejsce przypadło sektorowi publicznemu. W sumie te trzy sektory pochłonęły ponad 47 proc. ubiegłorocznych wydatków na usługi. Wartość ubiegłorocznych inwestycji na IT wyniosła 17,8 mld zł.

Reklama


OPINIA

Paweł Prokop
wiceprezes Comarchu

Przetargi na wielkie kontrakty publiczne były przygotowywane przez poprzednią ekipę, więc nowy rząd zatrzymał je, by zweryfikować, czy są zgodne z jego strategią rozwoju. Do tego dochodzą zmiany personalne w ministerstwach. W efekcie bardzo dobrze przygotowany przetarg na e-deklaracje w resorcie finansów został wstrzymany. W MSWiA minister Ludwik Dorn skupił się nie na informatyzacji, ale na tym, co jego zdaniem było istotne, czyli reformie służb. Dochodzi także majowa zmiana ustawy o zamówieniach publicznych, która sprawiła, że zamawiający na nowo muszą się uczyć przygotowywać warunki przetargów. Jeszcze majowe mechanizmy nie zadziałały, a już szykuje się kolejna zmiana w tej ustawie. Wielu zamawiających próbuje tak przygotować warunki przetargów, by preferować pewnych, z góry określonych wykonawców i dostawców. Przetargi muszą być transparentne. Gdy Unia Europejska dostrzeże istotne błędy w przygotowaniu i rozstrzyganiu przetargów, może okazać się, że nie dostaniemy refundacji ich kosztów. To może być bomba z opóźnionym zapłonem, która uderzy w budżet państwa.

Tomasz Świderek

Gazeta Prawna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »