Reklama

KRD: Przez 5 lat liczba zadłużonych deweloperów wzrosła o 356 proc.

Kondycja finansowa firm deweloperskich w Polsce budzi coraz większy niepokój. W ciągu pięciu lat liczba zadłużonych deweloperów notowanych w Krajowym Rejestrze Długów wzrosła o 356 proc. Interesy ich klientów ma chronić Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, która czeka na przegłosowanie przez Sejm.

Spadek popytu na mieszkania, ograniczenia w zaciąganiu kredytów inwestycyjnych powodują, że długi branży rosną. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba zadłużonych firm deweloperskich notowanych w Krajowym Rejestrze Długów Biurze Informacji Gospodarczej wzrosła z 25 do 114.

Gdzie jest najgorzej?

Reklama

Największe problemy z dokończeniem inwestycji mają przedsiębiorstwa z Mazowsza. Z danych KRD wynika, że z tego województwa pochodzi aż 37,7 proc. dłużników. Na drugim miejscu uplasowało się województwo dolnośląskie (14,04 proc.), a na kolejnych małopolskie i wielkopolskie (po 8,77 proc.), zachodniopomorskie (7,02 proc.) i pomorskie (6,14 proc.).

Najbardziej zadłużonym deweloperem jest firma z Łodzi - jej długi przekroczyły już półtora miliona złotych. Jak wynika ze statystyk KRD deweloperzy nie płacą na czas przede wszystkim firmom budowlanym (34,5 proc.) oraz sprzedawcom materiałów budowlanych (15,6 proc.).

- Największy przyrost liczby zadłużonych deweloperów w bazie przypadł na rok 2009, kiedy to w stosunku do roku 2008 odnotowaliśmy o 88 proc. wpisów więcej. Teraz to tempo jest mniejsze, ale nadal niepokojące - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Nowa ustawa

Interesy klientów deweloperów ma zabezpieczyć nowa "Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego", która czeka na przegłosowanie przez Sejm. Czy tak się stanie, nie wiadomo, bowiem w ostatniej chwili ten punkt został zdjęty z porządku obrad ostatniego posiedzenie parlamentu, a w następnym się nie pojawił. Później już posłowie mogą nie zdążyć z uchwaleniem ustawy przed końcem kadencji.

Do tej pory osoby, które kupowały mieszkania na rynku pierwotnym nie miały żadnej gwarancji na to, że w przypadku bankructwa dewelopera odzyskają swoje pieniądze. Ustawa wprowadzi wymóg stosowania przez deweloperów rachunku powierniczego. Mogliby oni zaproponować klientom rachunek zamknięty lub otwarty. W pierwszym przypadku ich wpłaty byłyby nie do ruszenia do czasu zawarcia aktu notarialnego przenoszącego własność mieszkania.

Deweloper musiałby sfinansować budowę samodzielnie lub za pomocą kredytu. W przypadku rachunku otwartego bank wypłacałby deweloperowi gromadzone na nim pieniądze klientów w miarę postępu robót. Bank musiałby kontrolować każdy z etapów przedsięwzięcia. W nowych przepisach mowa o objęciu inwestycji ubezpieczeniem lub gwarancją bankową. Gdyby deweloper zbankrutował lub nie wywiązał się z terminu zakończenia inwestycji bank lub ubezpieczyciel zwróciłby klientowi wszystkie wpłacone na inwestycję pieniądze.

Źródło: Krajowy Rejestr Długów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »