Reklama

Ważne zmiany dla kupujących ziemię

Osoby niebędące rolnikami będą mogły kupować bez ograniczeń działki o powierzchni mniejszej niż 0,3 ha - zakłada jedna z poprawek Senatu do ustawy ws obrotu ziemią rolną, przyjętych przez posłów. Agencja Nieruchomości Rolnych będzie miała prawo pierwokupu ziemi. Jednak nie będzie to dotyczyło dziedziczenia gospodarstwa przez osoby bliskie.

Pobierz darmowy: PIT 2015

Reklama

Przyjęcie przez Sejm senackich poprawek zakończyło parlamentarne prace nad ustawą.

Sejm zaakceptował wszystkie siedem poprawek Senatu do ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Ustawa wstrzymuje sprzedaż państwowych gruntów na 5 lat z wyjątkiem nieruchomości do 2 ha oraz innych przeznaczonych np. na cele nierolne jak pod budownictwo mieszkaniowe, centra biznesowo-logistyczne czy składy magazynowe.

Ustawa, która trafi teraz do prezydenta, reguluje prywatny obrót ziemią; zakłada, że nabywcą ziemi rolnej może być jedynie rolnik indywidualny czyli osoba fizyczna, która osobiście gospodaruje na gruntach do 300 ha, posiada kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkuje w gminie, gdzie jest położona co najmniej jedna działka jego gospodarstwa.

Agencja Nieruchomości Rolnych będzie miała prawo pierwokupu ziemi. Jednak nie będzie to dotyczyło dziedziczenia gospodarstwa przez osoby bliskie.

Jak tłumaczył w sejmowej debacie Jan Krzysztof Ardanowski (PiS), ustawa próbuje wprowadzić równowagę pomiędzy wykorzystaniem ziemi rolnej na cele rolnicze i inne. Senat - mówił - poprzez swoje poprawki dał m.in. udział w przetargu młodym rolnikom (do 40 lat), którzy uzyskali pomoc ze środków unijnych, pod warunkiem uzupełnienia kwalifikacji zawodowych (w ciągu 3 lat), a także pozwolił wszystkim na zakup ziemi na terenach rolniczych o powierzchni do 30 arów.

Najważniejsza z zaakceptowanych senackich poprawek zakłada, że działki o powierzchni mniejszej niż 0,3 hektara (30 arów) będą wyłączone spod rygorów ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Poseł sprawozdawca Robert Telus (PiS) wyjaśnił PAP, że oznacza to, iż wszystkie osoby nieposiadające kwalifikacji rolniczych będą mogły kupić taką działkę.

Dorota Niedziela (PO) stwierdziła, że wytyczanie działek rolnych nie większych niż 30 arów jest sprzeczne z prawem geodezyjnym. "Cała trudność polega na tym, że prawo geodezyjne zabrania wydzielania działek rolnych mniejszych, niż 30 arów" - wskazała.

Na ten problem zwrócił uwagę też poseł Kukiz'15 Bartosz Jóźwiak. "Tu popełniono błąd, ponieważ jest pewien problem sprzeczności z ustawą geodezyjną" - zauważył. Według Jóźwiaka, ustawa dzieli Polaków i ingeruje w prawo dysponowania własnością prywatną, pozbawia dużą część obywateli prawa do sprzedaży ziemi, a jednocześnie tworzy grupę uprzywilejowaną, której daje więcej praw, niż innym obywatelom.

Według Pauliny Hennig-Kloski (N) ustawa narusza prawa równości, własności, swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Jak zaznaczyła rolnik, który kupi ziemię na wolnym rynku, nie będzie mógł jej sprzedać i wydzierżawić przez 10 lat, chyba że pozwoli mu na to sąd. "Ustawa sprawia, że 90 proc. mieszkańców kraju, którzy nie są rolnikami, będą mieli ogromne problemy w nabywaniu ziemi, a w ogóle nie chroni polskiej ziemi przed obcokrajowcami i spekulacjami" - podkreśliła.

Mirosław Maliszewski (PSL) powiedział, że w odczuciu Ludowców w strukturze agrarnej Polski powinna dominować prywatna własność ziemi, a nie państwowa i to rolnicy powinni decydować, co z ziemią rolną chcą zrobić i mieć pierwszeństwo w jej zakupie.

- Zacznijmy od sprawy podstawowej: ta ustawa nie pozwala rolnikom indywidualnym w oparciu o ziemię państwową powiększać swoich gospodarstw, powodować, by te gospodarstwa były konkurencyjne na rynku - wyjaśnił. Najlepiej byłoby, gdyby ustawa nie stała się obowiązującym prawem i prezydent odmówiłby jej podpisania - dodał Maliszewski.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek odnosząc się do zarzutów opozycji powiedział dziennikarzom w Sejmie, że rozwiązania zastosowane w ustawie (jej projekt przygotował rząd) są wzorowane na tych stosowanych w wielu krajach zachodniej Europy.

- W Danii by móc nabyć jakąkolwiek nieruchomość rolną trzeba wyzbyć się działek rolnych w każdym innym państwie i trzeba się tam osiedlić. We Francji trzeba uzyskać decyzję autoryzacyjną prefekta departamentu - wymieniał Bochenek. - Te procedury ograniczające obrót nieruchomościami rolnymi na terenie Unii Europejskiej są i są bardzo rygorystycznie respektowane - zaznaczył.

Nowe przepisy mają wejść w życie 30 kwietnia, bowiem 1 maja kończy się 12-letnie moratorium na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców.

Dowiedz się więcej na temat: ziemie | handel ziemią | kupujcie | nieruchomości | obrót ziemią ue | kupować

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »