Temat e-papierosów i ich opodatkowania wraca do debaty publicznej. Ministerstwo Finansów przygotowuje projekt, który zmienia sposób klasyfikowania i obciążania podatkiem tych produktów. Dotyczy to przede wszystkim wkładów i akcesoriów, które dotąd nie były jednoznacznie objęte przepisami akcyzowymi. Nowe regulacje mają uporządkować prawo i doprecyzować obowiązki producentów i sprzedawców.
Ministerstwo Finansów celuje we wkłady zamiast całych urządzeń
Zgodnie z projektem, podatek akcyzowy miałby objąć wszystkie wkłady do wielorazowych e-papierosów oraz urządzeń wielofunkcyjnych, w tym puste zbiorniki i inne produkty przeznaczone do uzupełniania płynu. "Obecnie część wkładów, w niektórych przypadkach, spełnia definicję jednorazowych lub wielorazowych e-papierosów. Projekt ma to zmienić" - informuje Polska Agencja Prasowa.
Oznacza to, że same e-papierosy przystosowane do wymiany wkładów nie będą już opodatkowane. Wyjątek stanowią urządzenia wielofunkcyjne, gdyż ich opodatkowanie pozostać ma bez zmian, niezależnie od tego, czy wkłady są w nich montowane na stałe, czy wymienialne.
Ile zapłacą palacze i kiedy ceny wzrosną?
Projekt przewiduje stawkę akcyzy równą 40 zł za sztukę, czyli tyle samo, ile obecnie płaci się od wielorazowych e-papierosów i urządzeń wielofunkcyjnych.
Przepisy mają wejść w życie po sześciomiesięcznym vacatio legis, aby przedsiębiorcy mogli przygotować się do zmian, w tym uzyskać zezwolenia akcyzowe i odpowiednio oznaczyć produkty.
Rząd planuje przyjąć projekt w II kwartale 2026 roku. Jeśli zmiany zostaną wprowadzone, rynek e-papierosów w Polsce czeka istotna zmiana modelu opodatkowania, a konsumenci i sprzedawcy będą musieli przyzwyczaić się do nowej struktury podatkowej.











