W rozmowie opublikowanej w piątkowym wydaniu "Rzeczpospolitej" minister Andrzej Domański został zapytany o zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego do tworzonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju. Stałe członkostwo w tym organie wiąże się z opłatą w wysokości 1 miliarda dolarów.
Andrzej Domański o zaproszeniu Polski do Rady Pokoju
"Zacznijmy od tego, że jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe wymaga uchwały Rady Ministrów, a takiej uchwały dziś z całą pewnością nie ma. Po drugie, mówimy o bardzo poważnych zobowiązaniach prawnych, które musiałyby zostać szczegółowo przeanalizowane. A odpowiadając wprost: miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma. Są ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie" - powiedział Domański.
W czwartek, 22 stycznia Donald Trump oficjalnie zainaugurował w szwajcarskim Davos Radę Pokoju - o jej stworzeniu mówił już jednak wcześniej. Wedle planu prezydenta USA ma ona zastąpić ONZ.
Jakie państwa zaakceptowały zaproszenie do Rady Pokoju?
Donald Trump, który będzie przewodniczył Radzie, zaprosił do niej dziesiątki światowych przywódców, w tym Władimira Putina. Jak dotąd ofertę oficjalnie zaakceptowali przywódcy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Maroka, Wietnamu, Węgier, Białorusi, Argentyny, Egiptu, Izraela, Turcji, Pakistanu, Armenii, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Paragwaju, Uzbekistanu, Kazachstanu, Kosowa i Indonezji.
Kreml wciąż nie podjął decyzji. Władimir Putin oświadczył, że polecił MSZ przeanalizowanie tej kwestii. Donald Trump przekazał natomiast, że prezydent Rosji zaakceptował zaproszenie.
Karol Nawrocki o ewentualnym dołączeniu Polski do Rady Pokoju
Wśród zaproszonych do Rady Pokoju przywódców znalazł się też prezydent RP Karol Nawrocki, który wziął udział w ceremonii podpisania aktu powołującego Radę, ale nie złożył pod nim podpisu.
Prezydent powiedział w środę w TV Republika, po rozmowie z Trumpem w Davos, że udział Polski w Radzie Pokoju jest ważny i potrzebny, natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną. Wskazał, że było to tematem jego rozmowy z prezydentem USA i zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem.
Swoją opinię na temat ewentualnego dołączenia Polski do Rady Pokoju wydało już MSZ. Stało się to na prośbę Kancelarii Prezydenta. Rzecznik resortu dyplomacji Maciej Wewiór nie poinformował, co dokładnie w niej było. Przekazał jedynie, że zgodnie z ustawą o umowach międzynarodowych podpisanie takiej umowy wymaga "zgody Rady Ministrów w formie uchwały".












