W skrócie
- Japonia i Australia nie wyślą swoich okrętów wojennych do cieśniny Ormuz mimo nacisków ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Stany Zjednoczone uważają sytuację w cieśninie Ormuz za poważną i zapowiadają eskortowanie tankowców przez marynarkę wojenną kiedy już będzie to możliwe.
- Izrael i USA prowadzą naloty na Iran od 28 lutego. Zaatakowany kraj odpowiada atakami także na inne państwa Bliskiego Wschodu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Władze Japonii i Australii wykluczyły w poniedziałek wysłanie okrętów wojennych do cieśniny Ormuz. - W obecnej sytuacji w Iranie nie rozważamy wydania rozkazu przeprowadzenia operacji bezpieczeństwa morskiego - oświadczył przed parlamentem japoński minister obrony Shinjiro Koizumi.
Podobne stanowisko przedstawiła Canberra. Australijska minister transportu Catherine King zapowiedziała na antenie ABC, że jej kraj nie skieruje jednostek do cieśniny. - Wiemy, jak jest to niezwykle ważne, ale nie poproszono nas o to ani w tym nie uczestniczymy - powiedziała.
Wojna w Iranie. USA "żąda" pomocy przy blokadzie cieśniny Ormuz
Donald Trump podkreślił, że Waszyngton "żąda" udziału innych państw, gdyż blokada skutkuje gwałtownym wzrostem cen paliw na świecie. Zapewnił, że choć irański potencjał wojskowy został niemal całkowicie zniszczony w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków, Teheran wciąż może zagrażać żegludze za pomocą min czy dronów. Władze USA zapowiedziały, że ich marynarka wojenna będzie eskortować tankowce, gdy tylko stanie się to możliwe.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, a ten w odpowiedzi ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną.












