W środę minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski spotkał się z wicepremierem ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Ukrainy Tarasem Kaczką. Spotkanie odbyło się na życzenie strony ukraińskiej.
Polska wspiera Ukrainę w akcesji do UE
Krajewski ocenił, że obecny rząd "dużo zrobił" w kierunku unormowania relacji z Ukrainą. Podkreślił, że nie może odbywać się to jednak kosztem polskich rolników i przetwórców.
- Staramy się, żeby to miało wymiar zrównoważony, ale jest też otwarta chęć wsparcia i pomocy Ukrainie, która objęta jest wojną - wskazał.
Dodał, że Polska, posiadając doświadczenia z akcesją do UE i w funkcjonowaniu na rynku europejskim będzie wspierać w tych procesach Ukrainę.
- Kwestia wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej wymaga spełnienia wielu unijnych norm i wymogów, w tym budowy systemów, budowy instytucji, które są potrzebne, by spełnić wszelkie kryteria dotyczące bezpieczeństwa, ochrony roślin, dobrostanu zwierząt. To nie jest też proces łatwy i będzie trwał - podkreślił.
Ukraina w UE pomoże polskiemu rolnictwu?
Taras Kaczka podziękował Polsce za wsparcie udzielone w postaci generatorów prądu, które są dostarczane na Ukrainę. Zwrócił uwagę na zbieżność interesów obu państw.
- Od zawsze mówię, że interes Ukrainy w integracji z Unią Europejską polega na tym, żeby rozwijać rolnictwo i ukraińskie, i polskie i (należy - red.) zrobić to w sposób, który jest zrozumiały, widoczny dla wszystkich farmerów - powiedział.
Przypomniał o "intensywnej" wymianie handlowej między Polską a Ukrainą.
- Mamy dużo polskich produktów spożywczych w ukraińskich sklepach. Dostarczamy produkty dla przetwórstwa w Polsce i musimy to robić w sposób, który nie szkodzi, nie jest robiony kosztem kogokolwiek, ale robiony w sposób, który rozwija wszystkich nas. (...) I w Polsce, i w Ukrainie rolnictwo jest bardzo rozwinięte - powiedział.
Podkreślił, że celem międzyrządowych rozmów jest wypracowanie rozwiązania, które będzie dobre dla obu stron.
- Wejście Ukrainy do Unii Europejskiej będzie również dodatkową możliwością dla polskiego rolnictwa, w żadnym przypadku nie zagrożeniem - ocenił.












