Mechanizm będzie uruchamiany, gdy ceny produktów wrażliwych, takich jak wołowina czy drób, spadną o 5 proc.
Dodatkowy mechanizm ochronny dla UE
Umowa handlowa z Mercosurem wprowadzi preferencje celne dla eksporterów takich produktów jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol z czterech krajów Ameryki Południowej: Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Z kolei rynki tych krajów otworzą się na europejski przemysł.
Klauzula ochronna zazwyczaj dodawana jest do umów handlowych, ale w przypadku Mercosuru Komisja Europejska zaproponowała wzmocniony mechanizm.
KE zawarła umowę z krajami Ameryki Południowej należącymi do organizacji Mercosur 17 stycznia na szczycie w stolicy Paragwaju, Asuncion. Wcześniejsza debata dotycząca umowy stała się osią głębokiego podziału w Europie. Ostatecznie państwa członkowskie UE dały zgodę na jej zawarcie, ale przy sprzeciwie Austrii, Francji, Irlandii, Polski i Węgier. Do zatwierdzenia umowy doszło mimo masowych protestów rolników w wielu krajach UE - również w Polsce. Rolnicy obawiają się otwarcia rynku na produkty rolne z Mercosuru, które są produkowane taniej, bo m.in. nie muszą spełniać wysokich standardów sanitarnych UE.
Rynek UE pod kontrolą
Zgodnie z klauzulą, Komisja Europejska rozpocznie dochodzenie i nałoży cła ochronne, gdy import drobiu, wołowiny, cytrusów, czy cukru wzrośnie o 5 proc. w ujęciu średniorocznym w ciągu trzech lat (KE proponowała 10 proc. rocznie) i jednocześnie ceny importowanych produktów będą o 5 proc. niższe od cen krajowych
O wszczęcie dochodzenia może również wnioskować państwo członkowskie lub osoba fizyczna bądź prawna reprezentująca branżę albo stowarzyszenie działające w jej imieniu, w przypadku zagrożenia poważnymi szkodami dla danej branży. Co najmniej raz na sześć miesięcy KE będzie musiała przedstawić europarlamentowi raport oceniający wpływ importu wrażliwych produktów na unijny rynek.
- Środki ochronne zapewnią, że umowie UE-Mercosur będzie towarzyszyć zrównoważony i wiarygodny mechanizm ochrony naszego sektora rolnego - powiedział po głosowaniu europoseł Gabriel Mato (EPL, Hiszpania), sprawozdawca projektu.
Umowa musi jeszcze zostać ratyfikowana przez Parlament Europejski. Izba wcześniej zwróciła się o opinię do Trybunału Sprawiedliwości UE, czy jest zgodna z traktatami UE.
Jak polscy rolnicy mogą skorzystać na umowie z Mercosurem?
Pod koniec stycznia minister rolnictwa Stefan Krajewski ocenił, że "kraje Mercosuru, z którymi UE zawarła umowę handlową, stworzą konkurencję dla unijnego rolnictwa, ale europejscy - w tym polscy - rolnicy i przetwórcy zyskają też dodatkowe możliwości eksportu na rynki Ameryki Południowej".
W opinii szefa resortu rolnictwa w dyskusji o skutkach zawarcia umowy handlowej UE z krajami Mercosuru wybrzmiały tylko potencjalne zagrożenia dla europejskich rolników, natomiast niemal w ogóle nie mówiono o potencjalnych możliwościach dla europejskiego, w tym polskiego eksportu.
- Rozumiem obawy, jeśli chodzi o wołowinę, drób, cukier, etanol, ale też nie można wszystkiego wkładać do jednego worka. Europejskie mleczarstwo odpowiada za 32 proc. światowej produkcji. Udział krajów Mercosur to 5 proc., przy tym na przykład Brazylia jest importerem netto produktów mlecznych. Nie można wszystkiego wkładać do jednego worka - podkreślił minister podczas debaty w PAP pt. "Mercosur - umowa, która dzieli Europę".
Krajewski zaznaczył, że jest w "stałym kontakcie" z europejskim komisarzem ds. żywności i rolnictwa Christophem Hansenem, by "otworzyć chociażby rynek brazylijski dla polskich jabłek, a także słodyczy, które cieszą się tam dużym zainteresowaniem".













