Ostatnie sesje na rynku walutowym nie były łaskawe dla dolara amerykańskiego. We wtorek 27 stycznia kurs EUR/USD osiągnął najwyższy poziom od 2021 r., kończąc dzień w rejonie 1,204. Spadki te podsycił sam Donald Trump, który stwierdził, że dolar ma się "świetnie", a jego dewaluacja to w istocie dobry sygnał dla amerykańskich przedsiębiorców, ponieważ mocny dolar utrudnia konkurowanie z Chinami czy Japonią.
Dolar na huśtawce. Czy Fed tchnie siłę w amerykańską walutę?
Donald Trump, grając werbalnie na osłabienie dolara, chciał tego rodzaju komentarzami wpłynąć też na Rezerwę Federalną, by ta ścięła stopy procentowe, co dodatkowo obniżyłoby wartość dolara. W tym kontekście warto przypomnieć, że Stephen Miran, bliski współpracownik amerykańskiego prezydenta, którego ten ostatni powołał we wrześniu 2025 r. w skład Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej, wypowiadał się przed styczniowym posiedzeniem Fed na temat kosztu pieniądza w USA, wskazując, że jest on za wysoki. Wyrażał przy tym nadzieję na obniżkę stóp procentowych rzędu 150 punktów bazowych.
Fed oparł się jednak presji i w środę 28 stycznia utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie, tj. w przedziale 3,50-3,75 proc. W komunikacie po posiedzeniu Rezerwy Federalnej próżno szukać sygnałów wskazujących na możliwą szybką obniżkę stóp. Bankierzy centralni wskazywali na wciąż podwyższoną inflację połączoną z solidnym wzrostem gospodarczym, a prezes Fed Jerome Powell na konferencji prasowej podkreślał, że na amerykańskim rynku pracy widać oznaki stabilizacji (Fed ma podwójny mandat - "pilnuje" nie tylko poziomu inflacji, ale też jest zobligowany do wspierania maksymalnego zatrudnienia).
"Nie próbujemy formułować kryteriów, które pozwolą nam określić, kiedy dokonać następnego cięcia (stóp procentowych - red.) ani czy należy dokonać tego cięcia na kolejnym spotkaniu" - dodał Powell. W komunikacie po posiedzeniu podkreślono zaś, że kolejne decyzje FOMC (Federalnego Komitetu do spraw Operacji Otwartego Rynku) będą zależeć od napływających danych i perspektyw gospodarczych.
"Rynek z zadowoleniem przyjmie, że trzon Komitetu nie wykazuje oznak ustępstw wobec Trumpa. Trwają niewzruszeni" - tak skomentował stanowisko Fed dla Reutersa Kyle Chapman, analityk rynków walutowych londyńskiej Ballinger Group.
Słowa "trzon Komitetu" są nieprzypadkowe - przeciwko decyzji o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie opowiedzieli się Stephen Miran i Christopher J. Waller. Głosowali oni za obniżką o 25 punktów bazowych.
Dolar umocnił się po decyzji Fed. Pomogły też słowa sekretarza skarbu USA
Po konferencji Powella dolar umocnił się w relacji do euro o ok. 1 proc. - za wspólną europejską walutę płacono 1,1916 dol. Z kolei indeks dolara, mierzący jego siłę w relacji do koszyka głównych walut (m.in. euro, funta szterlinga i franka szwajcarskiego), wzrósł o 0,8 proc. do poziomu 96,667 (jeszcze we wtorek 27 stycznia jego poziom był najniższy od lutego 2022 r. i wynosił 95,86).
Notowania dolara wsparły także środowe słowa Scotta Bessenta, sekretarza skarbu Stanów Zjednoczonych, który potwierdził preferencje amerykańskiej administracji dotyczące silnego dolara.
Według Bessenta, Stany Zjednoczone prowadzą "politykę silnego dolara", a to oznacza konieczność ustalenia odpowiednich fundamentów. Sekretarz skarbu USA zaprzeczył zarazem, jakoby USA interweniowały na rynkach walutowych w celu wsparcia japońskiego jena.
W czwartek 29 stycznia po godzinie 8:00 trend spadkowy na EUR/USD odwrócił się - notowania tej pary walutowej rosły o 0,25 proc. do poziomu 1,1986. Jednocześnie złoty umacniał się wobec dolara o 0,24 proc. - kurs USD/PLN oscylował wokół poziomu 3,5082. Polska waluta zyskiwała wobec dolara już w środę ok. 21:00, kiedy to skala umocnienia była bardziej znacząca i wynosiła ok. 1 proc. (za dolara płacono wówczas ponad 3,52 zł).
Generalnie umocnienie dolara wpływa negatywnie na notowania walut rynków wschodzących, do których zaliczana jest polska waluta. W tym kontekście obserwowane w czwartek rano odwrócenie trendu spadkowego EUR/USD może lekko wspierać notowania złotego wobec dolara.
Katarzyna Dybińska













