"Inwestorzy wyczekują przed odczytem inflacyjnym PCE z USA" - tak klimat na rynku opisuje Michał Pietrzyca, analityk DM BOŚ. Podobnie komentują analitycy PKO BP, wskazując, że W tym tygodniu w centrum uwagi rynków znajdzie się publikacja lutowego deflatora PCE z USA.
Jednak we wtorek czeka nas istotna dla strefy euro publikacja niemieckiego indeksu Ifo (za marzec). "Oczekiwany jest jego wzrost, ale nie wykluczamy, że skala poprawy może okazać się nawet silniejsza niż zakłada konsensus" - piszą eksperci PKO BP.
Dodatkowo obecny tydzień przynosi nam serię posiedzeń banków centralnych. Dzisiaj węgierski bank centralny najpewniej stopy procentowe pozostawi bez zmian. Analitycy uważają, że stopa na poziomie 6,50 proc. wydaje się odpowiednia, biorąc pod uwagę podwyższoną inflację i ryzyka panujące na rynkach.
W kolejnych dniach decyzje będą podejmować banki centralne Czech i Norwegii (w obu przypadkach analitycy obstawiają pozostawienie stóp na niezmienionych poziomach).
Rynki czekają na dane z USA, które zostaną opublikowane na koniec tygodnia
Tak czy inaczej, najistotniejsza będzie publikowana w końcu tygodnia inflacja PCE z USA. "W prognozach opublikowanych wraz z marcową decyzją członkowie Komitetu oczekiwali, że w 2025 inflacja PCE wyniesie 2,7 proc., a inflacja bazowa 2,8 proc., a obie miary pozostaną podwyższone. Ewentualna pozytywna niespodzianka w piątkowych danych mogłaby wzmocnić apetyt na obniżki stóp procentowych" - przewidują eksperci PKO BP.
***












