Reklama

Kursy walut: Złoty mocno niedowartościowany

​W najbliższych dniach kurs EUR/PLN może przekroczyć 4,60. Później jednak możliwe są spadki, gdyż krajowa waluta jest już mocno niedowartościowana względem euro - ocenił w rozmowie z PAP Biznes starszy ekonomista ING Banku Śląskiego Piotr Popławski.


W piątek kurs EUR/PLN, po niemal 1-proc. wzroście, znalazł się najwyżej w tym roku.

Reklama

- W piątek eurodolar kontynuuje spadki, po lepszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy. Teraz pewnie będzie testował okolice poziomu 1,1850. W związku z tym na przełomie tygodnia kurs EUR/PLN może przekroczyć 4,60 - powiedział Piotr Popławski.

- Według naszych szacunków złoty jest już mocno niedowartościowany wobec euro i w przyszłym tygodniu powinien wracać do umocnienia. Ewentualnie możemy zobaczyć stabilizację na wyższych poziomach - dodał.

Ekonomista zwrócił uwagę na piątkową konferencję prezesa NBP.

Prezes Adam Glapiński przypomniał m.in., że NBP zaangażuje się w kwestię kredytów CHF wyłącznie wtedy, gdy rozwiązanie będzie obejmowało większość tego typu kredytów i większość banków.

"Rynek może traktować tą wypowiedź jako przesłankę do dalszego osłabienia złotego. NBP chciał słabszego złotego i ta retoryka może temu służyć" - ocenił Popławski.

Dodał, że gołębia retoryka prezesa dodatkowo zwiększa presję na osłabianie się złotego.

W piątek złoty kontynuował osłabienie i na koniec dnia zbliżył się do 4,60/EUR i 3,86/USD. Notowania euro wzrosły niemal 1 proc. i są najwyżej w tym roku. Dolar jest najdroższy od pierwszej dekady listopada. Dolar umacniał się do euro i na koniec dnia był w okolicy 1,19.

Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w lutym o 379 tys. wobec oczekiwanej zwyżki o 182 tys. i wobec wzrostu o 166 tys. miesiąc wcześniej rewizji z +49 tys. - podał amerykański Departament Pracy. Stopa bezrobocia w USA wyniosła 6,2 proc., oczekiwano 6,3 proc. wobec 6,3 proc. miesiąc wcześniej.

RPP jako organ odniosła się do grudniowych interwencji walutowych NBP po raz pierwszy w styczniu.

Niektórzy członkowie Rady wyrażali opinię, że o ile wpływ deprecjacji złotego na wzrost aktywności eksportowej jest pozytywny, to obecnie jest on słabszy niż w przeszłości.

Członkowie Rady oceniali w lutym, że według aktualnych prognoz po spadku PKB w 2020 r., w bieżącym roku nastąpi wzrost aktywności gospodarczej, który może być nawet nieco silniejszy niż wcześniej szacowano.

Wskazywano jednocześnie, że dane dotyczące początku roku nie sugerują, by ożywienie już się rozpoczęło, choć sytuacja w poszczególnych sektorach jest zróżnicowana. Członkowie Rady podkreślali przy tym, że skala i moment ożywienia będą zależały przede wszystkim od sytuacji epidemicznej i związanych z nią restrykcji.

"Dalszy przebieg pandemii oraz jej wpływ na sytuację gospodarczą w kraju i za granicą pozostaje głównym źródłem niepewności co do kształtowania się krajowej koniunktury, a na ocenę wpływu procesu szczepień na pandemię i gospodarkę trzeba będzie poczekać.

Zaznaczano jednocześnie, że pozytywnie na koniunkturę będą nadal wpływały dotychczasowe działania ze strony polityki gospodarczej, w tym poluzowanie polityki pieniężnej NBP, a w dalszej perspektywie również środki pochodzące z funduszy Unii Europejskiej" - dodano.


EUR/PLN

4,5625 0,0338 0,75% akt.: 13.04.2021, 10:52
  • Kurs kupna 4,5608
  • Kurs sprzedaży 4,5642
  • Max 4,5610
  • Min 4,5335
  • Kurs średni 4,5625
  • Kurs odniesienia 4,5287
Zobacz również: MABION-PDA USD/GBP SEK/PLN

RYNEK DŁUGU

W ciągu dnia rentowności rosły nawet do 1,66 w przypadku papierów 10-letnich jednak na koniec wróciły do porannych poziomów.

"Wypowiedzi prezesa Glapińskiego o braku podwyżek stóp pokazują, że ma łagodne podejście do polityki banku centralnego. Zobaczymy jednak, czy będzie to miało jakiś większy wpływ na rynek swapów i obligacji. Od pewnego czasu inwestorzy nie dowierzają bankom centralnym w tych kwestiach. Spodziewam się, że na długim końcu krzywej naszym papierom ciążyć będą rosnące rentowności treasuries i wypowiedzi prezesa raczej nie zdołają tego zwalczyć" - powiedział Piotr Popławski.

"W krótkim i długim terminie rentowności będą rosły, z możliwymi korektami" - dodał.

W trakcie piątkowej wideokonferencji prezes NBP Adam Glapiński powiedział m.in., że prawdopodobieństwo podwyżek stóp proc. w Polsce do końca kadencji obecnej RPP jest zerowe, nadal natomiast możliwe są obniżki, w przypadku uderzenia kolejnej fali pandemii.

Na rynkach bazowych dochodowość amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 1,570 proc. (+2 pb), a niemieckich -0,304 proc. (+0,7 pb).

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: CHF/PLN | kurs złotego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »