Kursy walut. Złoty stracił po konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego
Czwartek kończy się osłabieniem złotego (po gołębim przekazie prezesa NBP). Ok. 19.20 euro kosztuje 4,22 zł, dolar wyceniany jest na 3,83 zł, a frank szwajcarski na 4,45 zł.
W czwartek na rynku walutowym byliśmy przede wszystkim świadkami umacniania się euro w stosunku do dolara. To pokłosie "dnia wyzwolenia Ameryki", czyli ogłoszenia ceł wzajemnych przez administrację Donalda Trumpa.
"Para EURUSD wybija się dzisiaj ponad poziom 1,11 zaliczając spektakularny dzienny wzrost. Inwestorzy gremialnie odwracają się od amerykańskich aktywów po kontrowersyjnych decyzjach Trumpa nt. wdrożenia ceł wzajemnych. Rynek podbija spekulacje, co do rychłego pojawienia się recesji w amerykańskiej gospodarce i ruchów FED na stopach procentowych" - komentował w czwartkowe popołudnie Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Na lokalnym podwórku byliśmy świadkami osłabienia złotego do euro (także franka szwajcarskiego) po "gołębiej" konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego.
"Konferencja prezesa NBP przyniosła długo wyczekiwany pivot retoryki, otwierając drogę do obniżek stóp jeszcze w 2025. Adam Glapiński potwierdził gołębie nastawienie RPP po ostatnich danych sugerując ewentualne ruchy "w najbliższym czasie". EUR/PLN przekroczył 4,20 PLN, a sektor bankowy pogłębił spadki" - podsumowywał Konrad Ryczko (DM BOŚ).
Z kolei Mateusz Sutowicz, ekonomista ING Banku Śląskiego zauważył, że złoty zachowywał się nadspodziewanie dobrze na tle regionu, aż do momentu rozpoczęcia konferencji prasowej prezesa NBP Adama Glapińskiego i ogłoszenia zmiany nastawienia całej RPP w kwestii polityki pieniężnej. "Złoty przyspieszył swoje osłabienie. EUR/PLN przebił się powyżej 4,21, co na gruncie technicznym zmienia trochę scenariusz na antyzłotowy. Gdyby taka sytuacja utrzymała się, następnym celem pozostaje 4,325" - dodał analityk.
***