Informacja o możliwości odblokowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy oraz z Funduszu Spójności została przekazana w piątek przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen podczas konferencji prasowej w Warszawie. Wyjaśniła, że w przyszłym tygodniu zapadną dwie kluczowe decyzje w tej sprawie. Oznacza to, że Polska znajduje się na ostatniej prostej do otrzymania łącznie ok. 137 mld euro, czyli blisko 600 mld zł.
Środki z KPO i Funduszu Spójności odblokowane. Tak zareagowały rynki
Wiadomość ta spotkała się z błyskawiczną reakcją rynków. Złoty bardzo szybko umocnił się w stosunku do zagranicznych walut. Po godzinie 14:00 za euro trzeba było zapłacić 4,31 zł, zaś za dolara amerykańskiego - 3,97 zł. Frank szwajcarski kosztował 4,53 zł.
Na pozytywną reakcję polskiej waluty zwrócili uwagę analitycy mBanku. "Złoty i krajowe obligacje lubią to!" - napisali.
Również inwestorzy giełdowi przyjęli wiadomość o odblokowaniu unijnych pieniędzy. Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych indeks WIG20 wzrósł o niecały 1 proc. w stosunku do notowań z otwarcia sesji, zaś WIG o ok. 0,80 proc.
Notowania walut powoli wracają do poprzednich wartości. Reakcja rynków była spodziewana, bowiem przy poprzednich pozytywnych sygnałach z rynku złoty również się umacniał. Nie jest to jednak pierwsza dobra wiadomość o możliwości odblokowania unijnych pieniędzy dla Polski, toteż nie jest to zaskoczenie dla inwestorów.










