Reklama

Połączenia OFE mogą odstraszyć ich uczestników

Rozmowa PG z Anną Horsecką, prezesem Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Polsat.

- Kilka miesięcy temu pojawiły się informacje, że PTE Polsat zamierza stworzyć grupę kapitałową. Jak te plany wyglądają dzisiaj?



- PTE Polsat nie zamierza tworzyć grupy kapitałowej, ale należy do grupy kapitałowej TV Polsat. Po prostu posiadamy tego samego akcjonariusza. Istniejąca więź kapitałowa między poszczególnymi podmiotami grupy pozwala szerzej działać na rynku oraz łatwiej budować pozytywny wizerunek.



- Jak odbywa się współpraca między tymi podmiotami?



- Z formalnego punktu widzenia trudno jest określić tę współpracę. Większość podmiotów pozostających w tej grupie to są podmioty działające na rynku finansowym, które mają bardzo ściśle określone cele i zasady działania.

Reklama



- PTE Polsat korzysta jednak z sieci akwizycji towarzystwa ubezpieczeniowego Polisa Życie.



- To nie tak, że korzystamy z tej sieci. Można powiedzieć, że tę sieć wspólnie budowaliśmy, uwzględniając naturalny rozwój rynku emerytalnego. W pierwszym roku działalności fundusze emerytalne potrzebowały bardzo rozległych sieci sprzedawców, a kolejne lata to zdecydowane ograniczenie rozbudowanej, aktywnej sieci sprzedaży. Natomiast stałą potrzebę rozbudowanej sieci ma zawsze towarzystwo ubezpieczeniowe. I to nas skłoniło do wspólnej budowy tej sieci, która w pierwszym roku miała się poświęcać pracy przy sprzedaży produktu emerytalnego, a w późniejszych latach - sprzedaży produktów Polisy Życie. Naturalne też było lokowanie tej sieci w Polisie Życie, skoro osoby ją tworzące docelowo właśnie tam miały pracować.



- Jakimi aktywami zarządza obecnie fundusz emerytalny Polsatu?



- Ponad 14 mln zł, ale ta kwota zwiększa się z dnia na dzień.



- Za jaki procent uczestników OFE Polsat ZUS przekazał już składki?



- Żaden fundusz nie jest w stanie precyzyjnie określić, jaką wielkość składek ZUS powinien mu przekazać. Niemniej uważamy, że w stosunku do nas ZUS ma duże zobowiązania. Utrudnia nam to pracę, bo np. nie możemy oszacować choćby wyników naszej sprzedaży, czy właśnie należności finansowych, jakich moglibyśmy domagać się od ZUS-u.



- Jak Pani ocenia wyniki zarządzania aktywami funduszu emerytalnego Polsat?



- Bardzo dobrze, chyba lepiej być nie może skoro od miesięcy lokujemy się w absolutnej czołówce, a obecnie od ponad tygodnia jesteśmy na pierwszym miejscu. Trudno więc kwestionować wyniki zarządzania aktywami.



- Ile osób pracuje na te wyniki?



- Departament Inwestycji składa się z trzech doradców inwestycyjnych i dwóch analityków.



- Skąd czerpią rekomendacje?



- Pracują tak, jak wszyscy specjaliści, korzystają z analiz zewnętrznych, pochodzących z różnych źródeł, ale też opierają się na własnych analizach i wyliczeniach.



- Z jakimi trudnościami borykają się obecnie fundusze emerytalne, oczywiście poza opóźnieniem w przesyłaniu składek przez ZUS?



- Problemy związane z ZUS-em są pierwszoplanowe, ponieważ najbardziej poszkodowani są klienci funduszy emerytalnych. Skoro nie dostają z ZUS-u swoich składek, nie mają na swoich kontach w OFE żadnych pieniędzy, więc nie mogą być one pomnażane na ich przyszłą emeryturę. Dla tych członków funduszu oznacza to straty, bo nawet obietnica wypłaty tych składek z hipotetycznymi odsetkami, których zasada naliczania nawet nie jest jasna, nie zrekompensuje im tych strat. Tak więc przesyłanie składek jest podstawowym źródłem problemów, na tyle absorbującym, że inne schodzą na dalszy plan. Niewątpliwie problemem pozostaje współpraca z Urzędem Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. Może tu potrzeba czasu, żeby wyzbyć się pewnych emocji, jakie zaczynają narastać po obu stronach, a może po prostu potrzeba dużo dobrej woli i chęci współpracy.



- A fuzje między funduszami emerytalnymi?



- Nie nazwałabym tego problemem, bo nie przystępując do konkretnych procedur nie możemy mówić o konkretnych problemach. Na razie na podstawie tego, że UNFE mówi, iż nie będzie lub będzie na coś pozwalać wnioskujemy, że fuzje będą utrudnione. Na razie tych konkretnych procedur nie ma.



- UNFE zapewnia, że ma przygotowane procedury postępowania z wnioskiem o zezwolenie na fuzję, a towarzystwa emerytalne twierdzą, że Urząd nie będzie się na to zgadzał. Tymczasem jeszcze żadne z PTE, które są zainteresowanie fuzją, nie złożyło do Urzędu odpowiedniego wniosku.



- Fuzja jest procedurą bardzo ryzykowną, bo to nie jest tylko kwestia dogadania się pomiędzy łączącymi się PTE. Każde z towarzystw myśli o tym, w jaki sposób członek ich funduszu przyjmie informację o tym procesie łączenia czy sprzedaży OFE, czy nie spowoduje to wręcz odwrotnego skutku, czyli odchodzenia członków z łączących się OFE. Jak na razie ludzi tylko się straszy całym tym procesem łączenia się OFE, oni myślą, że jest to tragedia. Nie wiadomo więc, czy ktoś, kto ma takie przekonanie, nie skorzysta z prawa bezpłatnego odejścia z funduszu. W ten sposób cel - zwiększenie liczebności członków OFE - zostanie utracony. Może się zdarzyć, że na początku łączące się OFE miały wspólnie np. 600 tys, klientów, a po połączeniu, kiedy część członków odeszła wystraszona fuzją, mają w sumie 100 tys. Stąd biorą się te próby wybadania nie tyle UNFE, co nastrojów klientów.



- Czy PTE Polsat myśli o fuzji bądź kupnie jakiegoś funduszu? Z PTE Polsat podpisało umowy ok. 200 tys. klientów, czy to jest wystarczająca liczba uczestników?



- To nie jest liczba klientów, która byłaby zadawalająca dla towarzystwa. Nasze plany sprzedażowe zakładały podpisanie większej ilości umów. Na rynku każdy rozmawia z każdym, z nami też, a my również podpytujemy innych. Wszystko zależy od propozycji, choć nie ukrywam, że boję się konsekwencji takich rozmów. Niemniej są one prowadzone, ale mają raczej charakter kuluarowy, nie są to rozmowy oficjalne. Na takie jeszcze chyba nikt się nie zdobył.



Rozmawiała MONIKA SKARBEK

Dowiedz się więcej na temat: powszechne towarzystwo emerytalne | one | Polsat | OFE | ZUS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »