Nowa renta wdowia od marca. Świadczenia wzrosną
Od marca 2026 renty wdowie wzrosną wraz z coroczną waloryzacją świadczeń. To pierwszy rok, w którym wdowy i wdowcy mogą pobierać jednocześnie własną emeryturę oraz część renty rodzinnej przez pełne 12 miesięcy. Jak pisze gazeta.pl, z danych ZUS wynika, że obecnie z renty wdowiej korzysta ponad 900 tys. osób.
Renta wdowia nie jest nowym świadczeniem, lecz zbiegiem dwóch wypłat - renty rodzinnej po zmarłym małżonku oraz własnej emerytury lub renty. Senior ma do wyboru dwa warianty: może pobierać jedno świadczenie w 100 proc. i drugie w 15 proc. albo odwrotnie - drugie świadczenie w pełnej wysokości, a pierwsze w częściowej. Od 2027 r. udział drugiego świadczenia wzrośnie do 25 proc.
Marcowa waloryzacja, prognozowana na poziomie ok. 4,9 proc., podniesie nie tylko same świadczenia, ale także limit dochodowy uprawniający do renty wdowiej. Obecnie wynosi on 5 636,73 zł brutto (trzykrotność minimalnej emerytury). Po waloryzacji próg może wzrosnąć do ok. 5 912,91 zł brutto. ZUS zapowiada, że od marca zacznie wypłacać wyższe kwoty, a w kwietniu wdowy i wdowcy otrzymają również trzynaste emerytury oraz decyzje o zmianie wysokości świadczeń.
Renta wdowia nie dla wszystkich. ZUS wydało 113 tys. decyzji odmownych
Podwyższenie limitu dochodowego nie oznacza jednak, że renta wdowia obejmie większą liczbę osób. Waloryzacji podlegają bowiem wszystkie elementy świadczenia, dlatego część seniorów nadal będzie przekraczać próg. Z danych ZUS wynika, że tylko do końca września 2025 r. wydano ponad 113 tys. decyzji odmownych - głównie z powodu zbyt wysokich dochodów.
Aby otrzymać rentę wdowią, trzeba spełnić ściśle określone warunki: osiągnąć wiek emerytalny (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn), pozostawać we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci małżonka, nabyć prawo do renty rodzinnej nie wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego oraz nie zawrzeć nowego związku małżeńskiego. To właśnie kryterium wieku i limit dochodowy budzą największe kontrowersje.
Wdowy i wdowcy podkreślają, że planowane podwyżki są symboliczne. W pierwotnych założeniach renta wdowia miała być ograniczona trzykrotnością przeciętnej emerytury, co dziś oznaczałoby próg rzędu 12 tys. zł brutto.
W odpowiedzi rząd zapowiada przegląd programu w 2028 r. "Dowolny rząd będzie miał obowiązek przeanalizować dotychczasowe funkcjonowanie renty wdowiej w celu poszerzenia grona uprawnionych" - zapowiedziała minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zaznaczając, że Lewica będzie dążyć do objęcia świadczeniem jak najszerszej grupy wdów i wdowców.











