- ZUS pozwala na dziedziczenie środków zebranych na subkoncie po zmarłym członku rodziny.
- Do dziedziczenia w pierwszej kolejności uprawniony jest małżonek, a potem wskazani spadkobiercy i w końcu ci wskazani wedle prawa spadkowego.
- Dziedziczeniu nie podlegają natomiast środki zebrane na głównym koncie w ZUS.
ZUS w drodze reformy sprzed 9 lat przejął pieczę nad środkami zgromadzonymi na Otwartych Funduszach Emerytalnych. W 2014 roku bowiem część środków zgromadzonych w OFE trafiła na subkonta w ZUS. Jak przyznaje sam Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jest możliwe dziedziczenie zebranych tam pieniędzy. Bliscy zmarłego mają możliwość złożenia wniosku o dziedziczenie po jego śmierci, ale chętni dziedziczyć środki po zmarłym muszą spełnić odpowiednie warunki.
Co to jest subkonto w ZUS? Rzeczniczka tłumaczy
Jak wskazuje ZUS w komunikacie dotyczącym dziedziczenia środków, subkonto stanowi część konta emerytalnego osoby ubezpieczonej w ZUS. Prowadzone jest ono dla dwóch rodzajów osób:
- tych, którzy są członkami OFE,
- tych którzy do OFE nie przystąpili, ale urodzili się po 1968 r.
- Krótko mówiąc oznacza to, że wszyscy, którzy urodzili się przed tą datą, posiadają subkonto tylko wtedy, gdy należą do otwartego funduszu emerytalnego (OFE) - podsumowuje Iwona Kowalska-Matis, rzeczniczka ZUS na Dolnym Śląsku.
Kiedy środki z subkonta w ZUS ulegają podziałowi?
W określonych sytuacjach środki z subkonta w ZUS mogą ulec podziałowi. Obecnie obowiązujące przepisy przewidują taką sytuację w następujących okolicznościach:
- rozwód,
- unieważnienie małżeństwa,
- ustanie wspólności majątkowej w trakcie trwania małżeństwa,
- umowne wyłączenie lub ograniczenie wspólności ustawowej,
- śmierć osoby, do której jest przypisane subkonto.
Ile środków na subkontach? Zakład Ubezpieczeń Społecznych ujawnił kwoty
Sprawa z dziedziczeniem środków bez dwóch zdań jest warta świeczki, ponieważ niemało się na nich zebrało. Zakład Ubezpieczeń Społecznych ujawnił dane dotyczące stanu środków na subkontach, z których wynika, że średnio zgromadzonych jest na nich po 29 tys. zł. Co ciekawe, średnio więcej odłożone mają kobiety. Te zebrały przeciętnie 29 555,32 zł, podczas gdy panowie średnio zebrali na subkontach w ZUS po 28 324,77 zł.
Dziedziczenie środków z konta w ZUS. Kto może przejąć pieniądze?
Pieniądze z subkonta w ZUS możemy dziedziczyć oczywiście dopiero, gdy bliski zmarł. W tym celu należy złożyć specjalny wniosek o dziedziczenie, ale nie każdy może to zrobić. Aby móc wystąpić po pieniądze z subkonta, należy zaliczać się do określonej grupy osób.
Jak tłumaczy ZUS, przede wszystkim prawo do dziedziczenia środków z subkonta ma żyjący małżonek zmarłego. Jeśli jednak zmarły był samotny lub odszedł po współmałżonku, pieniądze z jego subkonta mogą dziedziczyć wyłącznie osoby przez niego do dziedziczenia wskazane. Na taki spadek z ZUS liczyć mogą jednak również ustawowi spadkobiercy.
- Jeżeli zmarły był stanu wolnego, to wszystkie zebrane przez niego pieniądze i w OFE i na subkoncie są wypłacane osobom wskazanym za życia lub ustawowym spadkobiercom. Jeśli zmarły nie wyznaczył osób do dziedziczenia wtedy środki z subkonta wchodzą w skład spadku - podsumowuje Iwona Kowalska-Matis.
Wniosek o dziedziczenie pieniędzy z ZUS po zmarłym bliskim
Zawnioskować o dziedziczenie pieniędzy z ZUS możemy w placówce tej instytucji. Dokonać złożenia wniosku o dziedziczenie możemy tylko w sytuacji, gdy byliśmy powołani do dziedziczenia przez spadkodawcę. Co ważne, jeśli zmarły osiągnął wiek emerytalny, wszystkie składki z konta w OFE zdążyły już trafić do ZUS lub posiada subkonto w ZUS i nie przystąpił do OFE, podział środków zaczyna się właśnie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W innych przypadkach trzeba zwrócić się do OFE.
- Warto, więc wiedzieć, do którego OFE należała bliska nam osoba, gdyż w obecnym stanie prawnym ZUS może udzielić informacji małżonkowi lub dzieciom osoby zmarłej odnośnie jej członkostwa w OFE jedynie na podstawie prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, lub zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia - wskazała rzeczniczka dolnośląskiego ZUS, Iwona Kowalska-Matis.
Przemysław Terlecki












