- Jeżeli sytuacja będzie rozwijała się w sposób skrajnie negatywny, czyli ceny na rynkach światowych, a bezpośrednio także na stacjach (będą rosły - red.) - na co wpływ ma cena diesla importowanego przez polskich operatorów - to nie wykluczamy takiego scenariusza - odpowiedział minister Motyka na pytanie, czy rząd jest w stanie tymczasowo obniżyć stawkę VAT na paliwo w związku z ostatnimi podwyżkami cen na stacjach paliw, wywołanymi wojną w Iranie i blokadą cieśniny Ormuz.
Obniżka VAT na paliwo brana pod uwagę. Minister energii zdradził, co musi się wydarzyć
Minister energii przyznał, że to jest "poważna decyzja". Zapytany w TVN24, co musi się wydarzyć, żeby rzeczywiście zapadła, odpowiedział: - Po przeanalizowaniu cen, po kilkunastu dniach musiałyby wzrosnąć, albo gdyby (...) decyzja podjęta przez Międzynarodową Agencję Energetyczną poprzez kolektywne uwolnienie zapasów - nie miała także pozytywnego wpływu. - Liczymy jednak, że będą miały wpływ pozytywny - wyraził nadzieję Motyka.
- Decyzja (ws. obniżki VAT na paliwo - red.) musi zostać podjęta po analizie z ministrem finansów. Rozmawiamy z ministrem finansów. Ona będzie zdeterminowana tym, jak będzie się kształtowała cena na rynkach - wyjaśnił.
Motyka: Największy kryzys naftowy od ponad 50 lat
- Tym się różnimy od Prawa i Sprawiedliwości i od Przemysława Czarnka, który był w rządzie Mateusza Morawieckiego, że my nie pozorujemy działań, tylko faktycznie je wdrażamy - powiedział minister, odnosząc się do apeli kandydata PiS na premiera ws. zdecydowanych działań rządu dotyczących obniżek cen paliw.
- Stąd, jeżeli chodzi o działania na poziomie krajowym: decyzja Orlenu - obniżka marży do minimum, decyzja o konkretnych promocjach, czyli niższych cenach dla odbiorców indywidualnych. Już jest niższa cena paliwa w hurcie - wyliczył Motyka.
- Jest też decyzja na poziomie makroekonomicznym - w czym Polska też partycypowała - o rekordowym uwolnieniu zapasów ropy naftowej na rynkach światowych - 400 milionów baryłek. Poprzednia decyzja w 2022 roku dotyczyła 200 milionów baryłek. Wtedy mówiono, że to wielki kryzys, a dzisiaj mamy do czynienia faktycznie z największym kryzysem naftowym od ponad 50 lat - ocenił minister energii.
- To jest bardzo poważna decyzja. Te kwestie, o których teraz powiedziałem, będą w zakresie polityki podatkowej podejmowane adekwatnie do sytuacji na rynkach. Jeżeli sytuacja makroekonomiczna nie będzie ulegała poprawie, to wtedy będziemy analizowali te scenariusze, o których mówiłem wcześniej - zapewnił.
Ceny paliwa w związku z promocjami Orlenu
Szef resortu energii odpowiedział także, jak promocje na Orlenie, obniżka marży oraz decyzja o uwolnieniu rezerw, wpłyną na ceny paliw na stacjach benzynowych. - Jeżeli chodzi o cenę diesla, mówimy o przynajmniej 60 groszach na litrze - to efekt działań, które podejmuje Orlen. Natomiast jeśli chodzi o kolejne kroki, to oczywiście obniżka ceny diesla w hurcie, co później odzwierciedli się bezpośrednio w detalu, oraz zwiększona podaż surowca na rynek - ocenił.
- Rząd reaguje adekwatnie do sytuacji - codziennie spotykamy się z analitykami rynku, a także z tymi, którzy zajmują się bezpieczeństwem dostaw. To nie jest bagatelizowanie sytuacji. Ta sytuacja może jeszcze eskalować pod kątem wpływu na rynek ropy i paliw. Podaż może być jeszcze mniejsza i wtedy, mając odpowiednie dostawy, powinniśmy podejmować decyzje o kolejnych działaniach podatkowych - dodał Miłosz Motyka.
Minister energii zapewnił, że wraz z rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie, w najbliższym czasie będą podejmowane "konkretne decyzje, adekwatnie do sytuacji".












