Decyzja o wznowieniu działalności siłowni jądrowej Kashiwazaki-Kariwa zapadła podczas poniedziałkowego głosowania regionalnego. Jak podaje Reuters, to ostateczny krok umożliwiający wznowienie działalności największej elektrowni jądrowej na świecie.
Japonia wraca do atomu. Największa elektrownia atomowa na świecie wraca do pracy po 15 latach
Reaktor Kashiwazaki-Kariwa położony jest około 220 km od Tokio. Był jednym z 54 reaktorów wyłączonych po trzęsieniu ziemi i tsunami w 2011 r., które uszkodziły elektrownię Fukushima Daiichi. To właśnie tam piętnaście lat temu doszło do największej katastrofy nuklearnej od czasu Czarnobyla w 1986 roku.
Od tego wydarzenia Japonia ponownie uruchomiła 14 z 33 wciąż działających elektrowni. Działania te są podejmowane coraz odważniej, ponieważ kraj dąży do uniezależnienia się od importowanych paliw kopalnych.
Elektrownia Kashiwazaki-Kariwa będzie pierwszą zarządzaną przez koncern Tokyo Electric Power Co (TEPCO), który zarządzał także zniszczoną elektrownią w Fukushimie. Ta wiadomość wywołała sprzeciw mieszkańców.
Japonia. Mieszkańcy protestują przeciwko wznowieniu działalności elektrowni atomowej
Chociaż lokalne władze zapewniają, że to dopiero pierwszy krok i konieczne będzie zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom, tak żeby podobna historia do tej z 2011 roku nigdy się nie powtórzyła, spora część lokalnej społeczności jest przeciwna tej decyzji. Z przeprowadzonych badań wynika, że jej negatywnych konsekwencji obawia się nawet 70 proc. mieszkańców.
W trakcie głosowania nad wznowieniem działalności, pomimo obietnicy powstania nowych miejsc pracy i potencjalnie niższych rachunków za prąd, przed lokalnym zgromadzeniem prefektury Niigata zgromadziło się około 300 protestujących - podaje agencja. Trzymali oni transparenty z napisami: "Nie dla broni nuklearnej", "Sprzeciwiamy się ponownemu uruchomieniu elektrowni Kashiwazaki-Kariwa" i "Wspieramy Fukushimę".
"Jestem szczerze wściekły" - powiedział po głosowaniu Kenichiro Ishiyama, 77-letni protestujący z Niigaty. "Gdyby coś się stało w elektrowni, to tylko my ponieślibyśmy konsekwencje" - mówił.
"Jesteśmy zdecydowani nigdy więcej nie dopuścić do podobnej awarii i zapewnić, że mieszkańcy Niigaty nigdy nie doświadczą niczego podobnego" - powiedział rzecznik TEPCO, Masakatsu Takata.
Nowa premier Japonii popiera atom
Premier Sanae Takaichi, która objęła urząd dwa miesiące temu, poparła ponowne uruchomienie elektrowni jądrowych w celu wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego i zrównoważenia kosztów importowanych paliw kopalnych, które stanowią od 60 proc. do 70 proc. produkcji energii elektrycznej w Japonii.
Jak poinformował nadawca publiczny NHK, TEPCO rozważa ponowne uruchomienie pierwszego z siedmiu reaktorów w elektrowni 20 stycznia. Całkowita moc elektrowni Kashiwazaki-Kariwa wynosi 8,2 GW, co wystarczy do zasilenia kilku milionów domów. Oczekiwane ponowne uruchomienie elektrowni pozwoliłoby na uruchomienie w przyszłym roku jednej jednostki o mocy 1,36 GW i uruchomienie kolejnej o tej samej mocy około 2030 roku.
Jak wylicza agencja, Japonia wydała w ubiegłym roku 10,7 biliona jenów (68 mld dolarów) na import skroplonego gazu ziemnego i węgla, co stanowi jedną dziesiątą całkowitych kosztów importu.













