W poniedziałek 12 stycznia w Bratysławie przedstawiciele polskiego i słowackiego rządu rozmawiali na temat współpracy energetycznej. Oba kraje stawiają na rozwój energetyki jądrowej i gazu.
Polska i Słowacja o współpracy energetycznej
"Polska ma szansę się stać - i robimy wszystko, by się stała - taką północną bramą dla LNG, także ze Stanów Zjednoczonych, do całego naszego regionu" - powiedział minister Miłosz Motyka w rozmowie z PAP po spotkaniu z minister przemysłu Słowacji i zarazem wicepremier tego kraju Denisą Sakovą.
Dodał, że dotyczy to m.in. Ukrainy. "Myślę, że kolejne tygodnie, kolejne miesiące to będą kolejne kroki w zakresie budowy naszej struktury bezpieczeństwa energetycznego, która w praktyce jest budową hubu gazowego dla całego naszego regionu" - ocenił minister Motyka.
Szef resortu energii poinformował PAP, że podczas wizyty na Słowacji z ramienia Polski w rozmowach brali udział także przedstawiciele przedsiębiorstw zajmujących się przesyłem i dystrybucją gazu i energii.
Minister powiedział, że rozmowy w Bratysławie między innymi dotyczyły lepszego wykorzystania istniejącej infrastruktury. Między Polską a Słowacją istnieje od 2022 roku połączenie gazowe i - zdaniem Motyki - będzie ono częścią hubu gazowego. "Natomiast absolutnie to, co się dzieje dzisiaj na rynku europejskim, dywersyfikacja dostaw jest konieczna z punktu widzenia zakończenia importu gazu z Rosji" - zaznaczył.
Interkonektor gazowy Polska-Słowacja z punktem połączenia w Vyravie na granicy umożliwia eksport z Polski na Słowację 4,7 mld m sześc. gazu rocznie oraz import rzędu 5,7 mld m sześc. rocznie.
Motyka wskazał na odpowiednie zasoby "infrastrukturalne i osobowe" Polski jako potencjalnego hubu gazowego dla regionu. "Mówimy tutaj o polskich spółkach mających doświadczenie w imporcie tego gazu (LNG - red.) ze Stanów Zjednoczonych i właśnie o partnerze amerykańskim, który bardzo mocno chce w to zainwestować. Więc chcemy, aby ten korytarz stał się korytarzem priorytetowym do dostaw do naszego regionu i także na Ukrainę" - stwierdził.
Eksport gazu ziemnego z Polski do Ukrainy wykazuje dynamikę wzrostową
W grudniu 2025 r. Gaz-System - państwowa spółka będąca operatorem krajowego systemu tranzytu gazu - poinformował Interię Biznes, że eksport gazu ziemnego z Polski do Ukrainy wykazuje wyraźną dynamikę wzrostową.
W całym roku gazowym 2024/2025 wolumen przesyłu w tym kierunku wyniósł 1,26 mld m sześc. Dla porównania, już w pierwszym kwartale roku gazowego 2025/2026 (czyli w okresie od 1 października do 18 grudnia 2025 r.) wyeksportowano 0,64 mld m sześc., czyli ponad połowę wolumenu z całego poprzedniego roku gazowego.
Trend wzrostowy jest również widoczny w ujęciu kalendarzowym. W 2024 roku kalendarzowym eksport gazu na Ukrainę wyniósł jedynie 0,14 mld m sześc., natomiast na dzień 23 grudnia 2025 roku wolumen eksportu (licząc od 1 stycznia ub. r.) wynosił 1,89 mld m sześc., co oznacza ponad trzynastokrotny wzrost rok do roku - przekazał Interii Biznes Gaz-System.
Polska regionalnym hubem dla dostaw gazu z USA?
O współpracy polsko-słowackiej w zakresie energetyki wspominał również w listopadzie ub. r. prezydent Karol Nawrocki.
"Polska w krótkim czasie może stać się hubem dla dostaw amerykańskiego LNG na Słowację" - powiedział. Przypomniał, że Polska już dysponuje terminalem w Świnoujściu oraz interkonektorem, i wyraził też nadzieję, że niebawem zakończy się budowa pływającego terminala na Morzu Bałtyckim.
Nawrocki zauważył wówczas, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej stoją przed wielkim zadaniem całkowitego uniezależnienia się od rosyjskiego gazu. Jak powiedział, to zadanie powinno łączyć kraje regionu i zachęcać je do współpracy, przy wsparciu prezydenta USA Donalda Trumpa. Wyraził przy tym nadzieję, że ta współpraca doprowadzi region do niezależności surowcowej.













