Chodzi o prawdopodobnie najbardziej znane pole uprawne w Polsce - przy ulicy Jantarowej w Lublinie. Dla mieszkańców co roku żniwa były atrakcją, do tego nie chcieli kolejnego budynku tuż przed swoimi oknami, a miejskiego parku. Grunty po latach sporu trafiły jednak w ręce nowego właściciela, a mieszkańcy przegrali batalię z deweloperem.
Najsłynniejsze pole w Polsce sprzedane. Rolnik oddał ziemię w Lublinie deweloperowi
Przy Jantarowej rósł rzepak, owies czy pszenica. Jednak największą atrakcję mieszkańcom okolicznych osiedli rolnik zapewnił w 2022 roku, kiedy to na ziemi posadził konopie włókniste. Rośliny przyciągnęły tłumy. Odbył się osiedlowy piknik, a mieszkańcy mogli własnoręcznie zbierać konopie - przypomina "Gazeta Wyborcza".
Przez lata rolnik upierał się, że nie ugnie się pod postępującym rozrostem miasta i presji deweloperów. Chciał w ten sposób chronić swoją ojcowiznę. Batalia ta dobiegła jednak końca.
Rolnik postanowił zaprzestać uprawy ziemi w cieniu apartamentowców i transakcję sprzedaży działki sfinalizował z jedną z firm deweloperskich.
Pierwsze informacje o szykowanej sprzedaży pojawiły się już latem zeszłego roku. Mieszkańcy błyskawicznie się zorganizowali i zebrali 756 podpisów pod petycją wzywającą miasto Lublin do zorganizowania na terenie parku. Lokalne władze tłumaczyły jednak, że to niemożliwe, ponieważ plany zagospodarowania przestrzennego przewidują w tym miejscu zabudowę mieszkaniową, wykluczając tym samym projekty mające na celu realizację misji publicznej.
Na polu powstanie nowa inwestycja mieszkaniowa. Mieszkańcy osiedla nie są zachwyceni
Spółka Lalak Development, jeden z największych lubelskich deweloperów, potwierdziła zakup i zapowiedziała inwestycję mieszkaniową - przekazała "GW". Parcela ma 56 arów. W Lublinie mówi się, że ze względu na upór rolnika transakcja nie należała do najtańszych. W połowie 2025 r. była oferowana jako teren pod zabudowę wielorodzinną za 11,2 mln zł. To by oznaczało, że kwota za metr kwadratowy kosztowała blisko 2000 zł.
Dokładne parametry planowanego budynku ani kwota transakcji nie zostały ujawnione. Wiadomo jednak, że na działce realizowany ma być kolejny etap osiedla mieszkaniowego; staną nowoczesne bloki mieszkalne z infrastrukturą towarzyszącą.

Mieszkańcy osiedla nie są zachwyceni. To dla nich kolejne zagęszczenie zabudowy. Skarżą się, że teraz będą musieli patrzeć sąsiadom w okna. Obawiają się również, że wzrośnie natężenie ruchu samochodowego, miejsca parkingowe staną się jeszcze bardziej przepełnione, a lokalna szkoła będzie nadmiernie obciążona liczbą uczniów.
Wszystko jednak na to wskazuje, że nowe mieszkania rozejdą się jak ciepłe bułeczki. Jeden z lubelskich deweloperów w rozmowie z "Wyborczą" wyliczył, że może tam powstać od 80 do 90 mieszkań. W okolicy mieszkania szybko się sprzedają, a cena metra kwadratowego lokalu wynosi średnio 12-13 tys. zł.












