Ziemniaki to grupa warzyw, którym sprzyjał obecny sezon. Dobra pogoda doprowadziła jednak do nadprodukcji tych warzyw, co przy stabilnym popycie oznacza spadające ceny.
Ceny ziemniaków poniżej złotówki za kilogram
Na rynku w Broniszach ceny ziemniaków z 11 września wskazywały na stawki już od 60 groszy za kilogram. Nieco droższe są obecnie ziemniaki irga w cenach od 0,9 zł do 1,1 zł za kilogram oraz ziemniaki irys, które wyceniane są obecnie na 1-1,25 zł za kilogram. Dla porównania, na początku września ubiegłego roku w Broniszach ziemniaki wyceniane były od 1,1 zł do 2 zł za kilogram. Dzisiejsze ceny są zatem więcej niż trzy razy niższe rok do roku.
Niskie ceny ziemniaków widać także w dużych sieciach sklepów. W połowie tygodnia wiele marketów oferuje promocje na polskie ziemniaki, również w dużych opakowaniach:
- Kaufland - 0,80 zł za kilogram (opak. 5 kg),
- Carrefour - 1,25 zł za kilogram (opak. 4 kg),
- Delikatesy Centrum - 1,25 zł za kilogram,
- Polo Market - 1,29 zł za kilogram.
Rolnicy liczyli na dobry sezon. Tracą także przez konsumentów
Na tej sytuacji nie stracą rolnicy posiadający umowy z dużymi sieciami handlowymi. Niskie ceny zaszkodzą jednak małym producentom, a zdaniem Kamila Maniaka, prezesa Stowarzyszenia Polski Ziemniak, cytowanego przez Onet, także rolnikom, którzy nastawieni byli na szybki zysk.
Jego zdaniem rynek trudno dzisiaj doszacować, bo próg opłacalności produkcji ziemniaka różni się w zależności od wielkości gospodarstwa i sposobu uprawy. "Rolnicy nastawieni na szybki zysk, którzy nie inwestują zbyt wiele, mogą zadowolić się nawet 30 gr za kilogram, podczas gdy więksi producenci oczekują co najmniej o połowę wyższej stawki", tłumaczył Maniak dla Onetu.
W ubiegłym roku w Polsce wyprodukowano 5,85 mln ton ziemniaków, a plony utrzymują się na stabilnym poziomie od lat, bo równie stabilna jest powierzchnia upraw sięgająca ok. 200 tys. hektarów.
Były wicepremier Janusz Piechociński zauważa, że problemem jest także coraz niższe zainteresowanie bazarami. "Rolę tych miejsc przejmują duże sieci handlowe, które oferują rolnikom niskie stawki, przez co ich udział w ostatecznej cenie produktu znacząco maleje", czytamy w Onecie. Portal dodaje, że w przyszłości problemem będzie także fakt, że pola ziemniaków coraz częściej zastępują uprawy kukurydzy i zbóż.












