PKO BP w pakiecie informacji dotyczących bezpieczeństwa w bankowości internetowej zdecydował się ostrzec klientów przez "zieloną kłódką" kojarzącą się większości internautów z szyfrowaniem i bezpieczeństwem danych. O co dokładnie chodzi i dlaczego, należy zwrócić uwagę na więcej elementów widocznych w oknie przeglądarki? Wyjaśniamy.
Bank PKO BP ostrzega klientów, powodem zielona kłódka
PKO BP na swojej stronie internetowej oferuje nie tylko wiadomości na temat możliwych promocji i dodatkowych pieniądzach przy zakładaniu kont osobistych. W zakładkach znaleźć można poradniki dotyczące bezpieczeństwa, a wśród nich kompendium wiedzy dotyczące tego, jak rozpoznać, czy strona logowania do banku jest właściwa.
W komunikacie dla klientów PKO BP podkreślono, że warto ręcznie wpisywać adres i zrezygnować z wyszukiwarek internetowych. Zminimalizuje to ryzyko przekierowania pod fałszywy adres i stronę bankowości stworzoną przez oszustów. Uwagę zwraca jednak jedna z adnotacji pod wskazaniem, by sprawdzić, czy adres strony zaczyna się od "https" oraz, czy widnieje przy nim zamknięta zielona kłódka będąca wskazaniem na szyfrowanie strony banku.
PKO BP: "Fałszywe strony też mogą wykorzystywać ten symbol"
PKO BP w ważnym komunikacie wyjaśnia, że klienci nie powinni bezgranicznie ufać ikonie zielonej kłódki. Ikona może pojawić się również w przypadku stron internetowych stworzonych przez oszustów czyhających na kradzież danych do logowania do bankowości internetowej.
"Uwaga! Sam symbol zamkniętej kłódki nie gwarantuje bezpieczeństwa. Fałszywe strony też mogą wykorzystywać ten symbol, dlatego przed każdym logowaniem upewnij się, że adres strony banku i jej certyfikat bezpieczeństwa są prawidłowe, a kłódka jest zamknięta" - czytamy w specjalnym komunikacie PKO BP.
NASK Polska potwierdza zasadność ostrzeżenia PKO BP
O sprawę zielonej kłódki, która większości internautów kojarzy się z gwarancją bezpieczeństwa danych, zapytaliśmy NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa). W skład tej instytucji wchodzi m.in. CERT Polska, czyli zespół, którego zadaniem jest reagowanie na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w internecie. Instytut potwierdził zasadność deklaracji trafiającej do klientów PKO BP.
Z jednej strony to bardzo dobrze, bo rośnie ogólny poziom bezpieczeństwa sieci. Jednak z drugiej strony sprawia to, że większość stron phishingowych ma adres zaczynający się od https i poprzedzony kłódką. Ten paradoks zauważyli nawet twórcy przeglądarki Google Chrome, którzy mylący symbol kłódki postanowili zastąpić symbolem ustawień, który ma zachęcać użytkowników do zapoznania się z informacjami dotyczącymi odwiedzanej strony. Zatem złota zasada: ważny jest adres odwiedzanej strony, nie to czy znajduje się przy nim kłódka.
- Popularny mit głosi, że jeśli obok adresu w przeglądarce widnieje symbol zielonej kłódki to jesteśmy bezpieczni. To niestety nieprawda. Zielona kłódka przy adresie strony informuje o tym, że połączenie z serwerem jest szyfrowane, ponieważ strona posiada certyfikat TLS. Tyle tylko, że certyfikat TLS jest bardzo łatwy do uzyskania i można dostać go za darmo - przekazał Instytut NASK w rozmowie z Interią Biznes.
Agata Jaroszewska












