W skrócie
- Opinia Rzecznika Generalnego TSUE dotycząca kredytów hipotecznych opartych o WIBOR ma zostać wydana 11 września, co będzie wstępem do ostatecznego wyroku trybunału w tej sprawie.
- Spór dotyczy niewystarczającego informowania kredytobiorców o ryzyku zmiennego oprocentowania opartego o WIBOR.
- Wyrok TSUE może mieć wpływ na sytuację milionów kredytobiorców, a sprawa dotyczy legalności i przejrzystości zasad stosowania WIBOR-u w umowach kredytowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu.
Spór o WIBOR trafił do unijnego trybunału, gdy jeden z kredytobiorców zarzucił bankowi PKO BP niewystarczające poinformowanie o ryzyku związanym ze zmiennym oprocentowaniem kredytu hipotecznego z 2019 roku. Sąd Okręgowy w Częstochowie skierował w tej sprawie cztery pytania do TSUE.
Banki i kredytobiorcy czekają na opinie TSUE
W czwartek rozpocznie się posiedzenie TSUE, po którym Rzecznik Generalny trybunału przedstawi opinię w sprawie dotyczącej kredytu hipotecznego opartego o wskaźnik WIBOR w PKO BP.
To kolejny krok w stronę ostatecznej decyzji TSUE w tej sprawie. W czerwcu w Luksemburgu odbyła się rozprawa, w czasie której strony przedstawiły swoje stanowiska. Wówczas do głosu doszli także przedstawiciele Komisji Europejskiej i polskiego rządu. Bank przekonywał, że zapisy o zmiennym oprocentowaniu ze stawką WIBOR nie powinny podlegać ocenie przez sąd, a polska ustawa o kredycie hipotecznym nie nakłada na banki obowiązku tłumaczenia mechanizmu wyznaczania wskaźnika. To zdanie podzielała także KE. Podczas czerwcowej rozprawy pełnomocnicy kredytobiorców skupili się wyłącznie na obowiązkach informacyjnych banku w kontekście WIBOR-u, nie podważali legalności samego wskaźnika.
Sama opinia nie będzie wiążąca, ale historia pokazuje, że ostateczne wyroki TSUE często są zbliżone do stanowiska trybunału ujętego w opinii. Wyrok zapadnie około trzy-cztery miesiące po publikacji opinii, co oznacza, że należy się go spodziewać na przełomie 2025 i 2026 roku.
Cztery pytania do TSUE w sprawie WIBOR-u
Spór o WIBOR trafił do TSUE na wniosek Sądu Okręgowego w Częstochowie, który do unijnego trybunału skierował cztery pytania o ten wskaźnik. Według kredytobiorców WIBOR ma opierać się na deklaracjach banków i być podatnym na manipulacje.
Sąd pytał przede wszystkim, czy postanowienia umowy oparte na wskaźniku referencyjnym WIBOR mogą być badane z punktu widzenia praw konsumenta, mimo że wskaźnik ten jest objęty regulacjami unijnej dyrektywy BMR - przepisów zapewniających przejrzystość i rzetelności wskaźników referencyjnych (takich jak WIBOR), używanych w transakcjach finansowych do ustalania m.in. oprocentowania kredytów czy lokat.
Sąd chce również wiedzieć, czy brak pełnej informacji o ryzyku WIBOR może oznaczać nieuczciwość tej klauzuli oraz czy wyeliminowanie WIBOR-u mogłoby oznaczać, że oprocentowanie kredytu hipotecznego bazować będzie wyłącznie na marży banku.
Dotychczas nie było żadnego prawomocnego wyroku, który kwestionowałby legalność WIBOR-u. Business Insider przypomina, że zapadły pojedyncze wyroki w sądach pierwszej instancji, a pod koniec kwietnia 2025 roku toczyło się ponad 1880 spraw dotyczących kredytów hipotecznych opartych o wskaźnik WIBOR.
Na tę decyzję czekają miliony kredytobiorców
Warto zaznaczyć, że nawet korzystny dla kredytobiorców wyrok TSUE nie będzie oznaczał uznania każdej umowy o kredyt hipoteczny ze zmiennym oprocentowaniem opartym o WIBOR za nieuczciwą. Może to natomiast otworzyć drogę do badania uczciwości głównych obowiązków stron w przypadku każdej takiej umowy. To wymaga jednak drogi sądowej.












