Obowiązek sprzątania dotyczyć będzie wszystkich - turystów i mieszkańców Bolzano. "W ostatnich latach prowincja próbowała wprowadzić testy genetyczne w celu identyfikacji właścicieli, którzy nie sprzątali odchodów swoich zwierząt" - przypomina włoski dziennik "La Stampa". Środek ten wywołał oburzenie mediów, również zagranicznych. Okazał się też trudny do wdrożenia. Nowa ustawa kładzie kres tej opcji.
Podatek turystyczny od psów. Wejdzie w 2026 r.
Zgodnie z dokumentem, od 2026 roku każdy turysta podróżujący z psem do Bolzano będzie musiał zapłacić 1,50 euro dziennie. To pierwsze tego typu rozwiązanie we Włoszech. Tamtejsze władze uzasadniają, że pieniądze pokryją część rosnących kosztów utrzymania miejsc publicznych. "Zostaną przeznaczone na sprzątanie ulic i tworzenie wybiegów dla psów" - wyjaśnia projekt.
Lokalni urzędnicy podkreślają, że opłata ma nie odstraszyć podróżnych z psami, tylko być "symbolicznym wkładem" turystów w koszty utrzymania zwierząt domowych. Dzięki historycznemu centrum, muzeom, bliskości Dolomitów i Otzi - człowiekowi lodu sprzed 5300 lat, miasto przyciąga tysiące podróżnych i zmaga się z presją związaną z rozwojem turystyki masowej. W niedawnej ankiecie przeprowadzonej przez Booking, Bolzano zostało wybrane jako jedno z 10 najlepszych miast do odwiedzenia na świecie.
Za psa 1,50 euro dziennie. Decyzja dzieli miasto
Reakcja na decyzję radnych podzieliła mieszkańców stolicy Południowego Tyrolu. Organizacje wspierające prawa zwierząt argumentują, że nowy podatek jest niesprawiedliwy. Ich zdaniem, właściciele psów i bez niego przyczyniają się do rozwoju lokalnej gospodarki poprzez zakwaterowanie, gastronomię i konsumpcję. "Zwierzęta nie są luksusem, ale integralną częścią rodziny. Opodatkowanie ich nie rozwiązuje problemu nieuprzejmości nielicznych, ale może zniechęcić do odpowiedzialnego podróżowania, a nawet do porzucania zwierząt" - argumentują.
Wielu mieszkańców Bolzano i tamtejszych radnych popiera tę inicjatywę. Wszyscy oni zwracają uwagę, że dbanie o infrastrukturę, parki i czystość wymaga dodatkowych nakładów. Uważają, że to dobry pomysł, aby turyści, którzy przywożą ze sobą zwierzęta, wnieśli swój wkład w wygląd miasta, nawet jeśli jest to niewielka kwota.
Przypadek Bolzano wpisuje się w szerszy trend w Europie. Zgodnie z nim miasta i ośrodki turystyczne eksperymentują ze specjalnymi opłatami i podatkami, aby złagodzić skutki masowej turystyki. Od "podatków od zakwaterowania turystów" w dużych miastach po restrykcje dotyczące rejsów wycieczkowych czy ograniczoną liczbę uczestników grup z przewodnikiem zwiedzających miasta. Debata na temat tego, jak osiągnąć zrównoważoną turystykę, pozostaje otwarta.
Zobacz również:
Artykuł sponsorowany - Petsitter - kto to jest, czym się zajmuje i jak go znaleźć?











