Premier: Potrzebujemy po prostu więcej pieniędzy
Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu uzasadnił obszernie, dlaczego rząd chce zwiększyć stawkę opodatkowania CIT dla sektora bankowego w Polsce.
- Jeśli nasze państwo ma być państwem, które opiekuje się słabszymi, które gwarantuje wyższe zarobki i jeśli ma być państwem - a jesteśmy państwem, które ma być bezpieczne - a więc wymaga to gigantycznych inwestycji w naszą armię, to powoduje, że potrzebujemy po prostu więcej pieniędzy. Taka jest brutalna prawda. I bardzo chcemy uniknąć obciążania polskich rodzin jakimiś wyższymi składkami czy podatkami. To chyba też zrozumiałe - wskazał.
Wyższy CIT dla banków w Polsce. Premier Tusk: To wymaga odwagi
- To jest powód, dla którego minister finansów i gospodarki zdecydował się na tę propozycję - dodał Donald Tusk, gratulując ministrowi finansów i gospodarki Andrzejowi Domańskiemu odwagi związanej z podjęciem decyzji o wyższej stawce CIT dla banków.
- Lepiej opodatkować banki niż polskie rodziny, tym bardziej, że banki są w bardzo dobrej kondycji finansowej - zauważył szef rządu. - W żaden sposób nie uderza to w ich realną kondycję.
- Będzie to większe obciążenie, ale kogo obciążyć, jak nie tych, którzy mają tych pieniędzy najwięcej? - zapytał retorycznie. - To nie jest populizm, tylko dość oczywisty wniosek.
Jak stwierdził, "wie, co za chwilę spotka pana ministra finansów". - Wiem, ile sił się zjednoczy przeciwko temu pomysłowi. (...) Mam nadzieję, że doprowadzimy to do szczęśliwego zakończenia, a przynajmniej do momentu, kiedy wyląduje to na biurku pana prezydenta do podpisu.
Na plan pierwszy w propozycji MF wysuwa się podwyżka podatku CIT dla sektora, która wpisuje się w rządowe wysiłki, by zwiększyć wpływy do budżetu państwa w obliczu napiętej sytuacji w finansach publicznych. I tak, w projekcie zapisano podniesienie stawki CIT płaconego przez banki do 23 proc. (od 2028 r.) z obecnych 19 proc., przy czym w roku 2026 stawka ta będzie wynosić 30 proc., a w roku 2027 wyniesie 26 proc.
Minister finansów Andrzej Domański, "przygotowując grunt" pod podwyżkę CIT dla banków, kilka razy wypowiadał się na temat wysokich zysków sektora bankowego, które te wypracowały dzięki wysokim stopom procentowym NBP. Przypomnijmy - w ubiegłym roku zysk netto banków w Polsce był rekordowy i wyniósł 40,16 mld zł. Kredytodawcy z tytułu podatku CIT wpłacili zaś do państwowej kasy ponad 13,4 mld zł.
Rząd szacuje, że wyższa stawka podatku CIT dla banków podreperuje stronę dochodową budżetu państwa. Według wyliczeń MF, zmiany będą skutkować zwiększeniem wpływów z podatku CIT w 2026 r. o ok. 6,5 mld zł, a w okresie 10 lat proponowane rozwiązania mają dać budżetowi ponad 20 mld zł. MF wprost wskazuje, że tym samym sektor przyczyni się do finansowania wydatków budżetu w zakresie zwiększonych potrzeb związanych z obronnością i ochroną zdrowia.
Rząd "na osłodę" obniżka podatek bankowy
Częścią propozycji MF dotyczących opodatkowania banków było też stopniowe obniżanie podatku od niektórych instytucji finansowych, czyli tzw. podatku bankowego - o 10 proc. w roku 2027 i o 20 proc. (względem obecnego stanu) począwszy od roku 2028.
Banki w Polsce od dawna podnosiły, że podatek ten hamuje akcję kredytową (podstawą opodatkowania są aktywa banków, do których zaliczane są kredyty).











