Przypomnijmy, że ministerstwo pracy szacowało z początkiem grudnia, że stopa bezrobocia w listopadzie wyniosła 5,7 proc. Gdyby szacunek ten się potwierdził, byłaby to kontynuacja niepokojącego trendu wzrostowego.
Stopa bezrobocia w Polsce zaczęła bowiem piąć się w górę w czerwcu br. Wtedy wyniosła ona 5,2 proc., co oznaczało wzrost o 0,2 pkt. proc. w porównaniu z majem. W lipcu nastąpił kolejny wzrost stopy bezrobocia o 0,2 pkt. proc., w efekcie czego wskaźnik ten osiągnął poziom 5,4 proc. W sierpniu dynamika wzrostu była nieco niższa - bezrobocie "podskoczyło" o 0,1 pkt. proc., do 5,5 proc. Wzrost w takiej samej skali nastąpił we wrześniu. W październiku stopa bezrobocia pozostała wprawdzie bez zmian, utrzymując się na poziomie 5,6 proc., ale i tak był to szósty miesiąc z rzędu ze wzrostem liczby osób bezrobotnych. Wówczas liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 867,3 tys. wobec 866,1 tys. miesiąc wcześniej.
Bezrobocie w listopadzie. GUS podał najnowsze dane
A jak wyglądała sytuacja w listopadzie? Jak podał GUS, w urzędach pracy w minionym miesiącu zarejestrowanych było 873,6 tys. bezrobotnych. Znów mamy więc do czynienia ze wzrostem liczby osób bezrobotnych - o około 6,3 tys.
Z kolei liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła w listopadzie 93,0 tys. wobec 114,6 tys. w październiku.
W poprzednich miesiącach Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w swoich komunikatach wskazywało na powiązanie wzrostu stopy bezrobocia z nowelizacją ustawy o służbach zatrudnienia. Weszła ona w życie z dniem 1 czerwca 2025 roku - a zatem jej efekty uwidoczniły się w miesiącu, w którym rozpoczął się trend wzrostowy na bezrobociu. Nowelizacja zmieniła przepisy dotyczące bezrobotnych, pracodawców i urzędów pracy - m.in. w ten sposób, że zniosła rejonizację, umożliwiając zarejestrowanie się w urzędzie pracy w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania. Pozwoliła też na rejestrację bezrobotnych online. W praktyce zmiany te uprościły procedury i ułatwiły uzyskiwanie statusu osoby bezrobotnej, co wpłynęło dodatnio na statystyki - podkreślało MRPiPS.
W Polsce spada liczba ofert pracy, aktywność rekrutacyjna firm hamuje
Jednak już w listopadzie, kiedy resort kierowany przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk podawał swój szacunek stopy bezrobocia, zwrócono uwagę na inny czynnik - a mianowicie możliwe powiązanie wzrostu bezrobocia ze spadkiem aktywności rekrutacyjnej firm, przejawiającym się w znaczącym spadku dostępnych ofert pracy.
To, że tych ofert jest mniej, widać też w danych GUS. W opublikowanej we wtorek 23 grudnia tablicy ze statystykami dotyczącymi rynku pracy widać, że liczba ofert pracy zgłoszonych w listopadzie wyniosła 25 tys., podczas gdy w październiku pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 36,5 tys. ofert, a we wrześniu jeszcze więcej, bo 41,1 tys.
W samym sektorze prywatnym w ubiegłym miesiącu pracodawcy zgłosili 18,8 tys. nowych ofert pracy wobec 27,5 tys. w październiku i 30,5 tys. w listopadzie.
W komunikacie z początku grudnia MRPiPS wskazywało też na rosnącą od 2024 roku skalę zapowiadanych i realizowanych zwolnień grupowych w Polsce jako na jedną z przyczyn wzrostu bezrobocia.
Katarzyna Dybińska












