Reklama

Ceny węgla i gazu mogą jeszcze wzrosnąć przed sezonem grzewczym. Jak przygotować się do zimy?

Gaz w ciągu tygodnia zdrożał z 83 euro za MWh do ok. 120 euro za MWh w związku z problemami z przesyłem surowca z Rosji do Niemiec, ale też Austrii, Włoch i Słowacji. Nerwowa sytuacja utrzymuje się również na rynku węgla. Obawy przed wzrostem cen będą tym większe, im bliżej będzie kolejnego sezonu grzewczego. Eksperci podkreślają, że niezbędna jest termomodernizacja, zalecają też montowanie pomp ciepła i oszczędne gospodarowanie energią.

Ceny gazu drożeją w obawie przed niedoborami - Gazprom zaczął tłoczyć mniej surowca do Niemiec przez Nord Stream 1 w związku z remontem turbin gazowych, które utknęły w kanadyjskim zakładzie Siemensa. Ze względu na sankcje nałożone przez Kanadę, Siemens Energy nie jest obecnie w stanie dostarczyć klientowi odnowionych turbin gazowych. Rządy Kanady i Niemiec pracują nad rozwiązaniem tego problemu. Zachód wątpi jednak, czy to faktyczna przyczyna zmniejszenia dostaw. Obserwatorzy dopatrują się raczej przyczyn politycznych.

Reklama

W dodatku rurociąg TurkStream, który dostarcza rosyjski gaz przez Morze Czarne do niektórych krajów Europy Południowej, będzie remontowany od 21 do 28 czerwca.

Drożeje nie tylko gaz. Ceny węgla też rosną

Ostatecznie do Niemiec płynie o połowę mniej gazu. Także Włochy, Austria i Słowacja również zgłosiły spadek wolumenów z Rosji. Szef Gazpromu Aleksiej Miller mówił w czwartek na petersburskim forum energetycznym, że Rosja będzie grać według własnych reguł. - Nasz produkt, nasze zasady - zaznaczał podczas jednej z sesji panelowych. A zasady te prowadzą nieuchronnie do dalszego wzrostu cen surowca.

Nie lepiej jest na rynku węgla. Kosztuje on 335 dol. za tonę, podczas gdy jeszcze tydzień temu tona kosztowała 316 dol. Niemcy już sygnalizują, że zwiększą zużycie węgla w sytuacji, gdy zabraknie im błękitnego paliwa. Tymczasem od sierpnia obowiązywać będzie unijne embargo na rosyjski węgiel. Kraje UE chcą kupować surowiec z alternatywnych kierunków, jak Australia czy Kolumbia. Zmiana dostawców nie pozostanie neutralna dla cenników.

Czytaj także: Ceny drewna opałowego i konstrukcyjnego. Dlaczego jest tak drogo?

Putin chce dzielić

- Napięta sytuacja i wysokie ceny są bezpośrednią konsekwencją agresji Putina na Ukrainę. (...) Co więcej, to oczywiście strategia Putina, aby nas niepokoić, podbijać ceny i dzielić. Nie pozwolimy na to. Bronimy się zdecydowanie, precyzyjnie i rozważnie - mówił niemiecki minister gospodarki, Robert Habeck.

W miarę jak będzie zbliżał się sezon grzewczy rynki będą coraz bardziej napięte, a Rosjanom jeszcze łatwiej będzie manipulować cenami.

Ceny z rynków międzynarodowych siłą rzeczy rzutują na rynek krajowy. Były prezes PGNiG Paweł Majewski zapewniał w marcu, że w tym roku ceny gazu dla gospodarstw domowych nie wzrosną. Cennik na 2022 r. poznaliśmy pod koniec 2021 r., gdy prezes URE zatwierdził taryfę dla odbiorców w gospodarstwach domowych. Była to jednocześnie pierwsza taryfa zatwierdzona na podstawie szczególnego mechanizmu, który minimalizuje podwyżki cen błękitnego paliwa dla odbiorców w gospodarstwach domowych.

Czytaj wiecej: Gazprom ograniczył dostawy Nord Stream 1. Niepewność podbija ceny gazu na rynkach.

Cena węgla na poziomie 996 zł za tonę. Są jednak wątpliwości

Jeśli chodzi o węgiel, polskie władze chcą zagwarantować odbiorcom indywidualnym cenę na poziomie 996 zł brutto za tonę. Projekt przewiduje zakup w tej cenie do trzech ton na gospodarstwo domowe. Wskazana cena jest równa średniemu poziomowi ceny węgla za ubiegły rok.

Odpowiednia ustawa ma zostać uchwalona przez Sejm na początku sierpnia. Zarejestrowane podmioty mają sprzedawać węgiel klientom indywidualnym po cenie gwarantowanej, w zamian otrzymają wyrównania. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy będą zainteresowane rządowym programem. Rekompensaty dostaną dopiero w przyszłym roku, co oznacza, że musieliby sami skredytować rządowy program.

Poza tym sam wątpliwości budzi sam poziom dopłat. Mają one wynieść 750 zł za tonę. To oznaczałoby sprzedaż tony węgla w cenie 1746 zł za tonę. Tymczasem nawet tańsze miały sprzedawane kosztują obecnie minimum 1900 zł za tonę i to przy zakupie większych wolumenów. Żeby sprzedaż po zaproponowanej przez rząd cenie miała sens, węgiel musiałby stanieć. A im bliżej sezonu grzewczego, tym trudniej o taki scenariusz.

Czytaj również: Rosyjscy producenci węgla proszą władze o pomoc.

Recepta na kryzys energetyczny. Programy "Moje ciepło" i "Czyste powietrze"

Istnieją uzasadnione obawy, że Polacy zaczną wrzucać do pieca cokolwiek, nie patrząc na skutki dla środowiska. Mieliśmy już przedsmak tego obecnej zimy.

Część grup lepiej sytuowanych decyduje się rozwiązać problem systemowo, ocieplając budynki i montując pompy ciepła, które pozwalają racjonalnie gospodarować energią w domu. Nie są to tanie urządzenia. Inwestycja taka jednak może się ostatecznie opłacać.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska w ramach programu "Moje ciepło" oferuje dofinansowanie do zakupu i montażu pompy ciepła w domu jednorodzinnym w kwocie do 21 tys. zł. Ze wsparcia skorzystać mogą jednak tylko właściciele nowych budynków mieszkalnych, którzy nie zamknęli jeszcze inwestycji lub zamknęli ją do 1 stycznia tego roku. Budynki muszą mieć podwyższony standard energetyczny. Wsparcie może wynieść od 30 do 45 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji.

Co z właścicielami starszych domów? Ci mają możliwość skorzystania z innych programów, jak choćby "Czyste powietrze". Możliwa jest w takiej sytuacji wymiana pieca na paliwa stałe z wykorzystaniem pompy ciepła, pod warunkiem, że dochód na rodzinę jest niższy niż 100 tys. zł rocznie.

Kolejnym ważnym krokiem jest oszczędzanie energii i ciepła. Najprostszym rozwiązaniem jest regulacja temperatury, co pozwoli zużywać tyle ciepła, ile faktycznie potrzebujemy. Warto zmniejszać temperaturę pomieszczeń nocą, czy w ciągu dnia, gdy przebywamy poza domem. Jeśli temperatura zostanie obniżona o 1 stopień, oszczędności w pomieszczeniu wynoszą około 6 proc. kosztów energii cieplnej. Gdy w pomieszczeniu jest za ciepło, zamiast wietrzyć należy zmniejszyć temperaturę. Wietrzenie mieszkania ma być krótkie i skuteczne. Drzwi i okna powinny być szczelne, a grzejniki - odsłonięte.

Tyle może zrobić każdy, by przygotować się na sezon zimowy, który z pewnością będzie bardzo trudny i niezwykle kosztowny.

Monika Borkowska

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »