Spis treści:
- Miłosz Motyka: Gazu w Polsce nie zabraknie
- Ropa płynie do Polski omijając Cieśninę Ormuz
- Branża paliwowa uspokaja. "Polska dysponuje rezerwami ropy naftowej"
- Z punktu widzenia dostaw do Polski, przerwa w produkcji LNG przez QatarEnergy nie ma dużego znaczenia - mówił Miłosz Motyka w "Gościu Wydarzeń". - Gaz z Kataru to jest 9 proc. naszego krajowego zużycia. Gdyby dostawy zostały wstrzymane, jesteśmy w stanie je zastąpić - przekonywał minister energii.
Przypomnijmy - jeden z globalnych dostawców gazu skroplonego QatarEnergy wstrzymał produkcję po atakach irańskich dronów.
Miłosz Motyka: Gazu w Polsce nie zabraknie
- Mamy dostawy ze Stanów Zjednoczonych, mamy Baltic Pipe, mamy wypełnione magazyny w 50 proc. - wyliczał Miłosz Motyka. Zdaniem ministra, mamy gazu przynajmniej na kilka miesięcy, nawet w sytuacji kryzysu w dostawach.
Szef resortu energii przypomniał, że w lutym obniżono taryfę dla odbiorców indywidualnych gazu. Miłosz Motyka przyznał jednak, że długotrwałe kłopoty z dostawami gazu mogłyby zaowocować wzrostem cen gazowego paliwa dla odbiorców biznesowych.
Przypomnijmy, że ceny gazu, mimo poniedziałkowego wzrostu o 50 proc., są niższe niż maksymalne poziomy w czasie bezpośrednio po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę.
Ropa płynie do Polski omijając Cieśninę Ormuz
Zdaniem Miłosza Motyki, także dostawy ropy naftowej do Polski nie powinny być zagrożone.
"Dostawy ropy z Arabii Saudyjskiej płyną do nas z Morza Czerwonego przez Kanał Sueski - blokada Cieśniny Ormuz nie ma znaczenia" - przypomniał Miłosz Motyka.
- Paliw na stacjach nie zabraknie - zapewnił szef resortu energii. - Krótkoterminowo nie przewidujemy wzrostu cen paliw - mówił w "Gościu Wydarzeń".
Ministerstwo Energii oświadczyło w poniedziałkowym komunikacie, że terminal odbioru ropy naftowej w Gdańsku, czyli Naftoport, pracuje bez zakłóceń i jest gotowy do przyjmowania dostaw ropy naftowej z dowolnego kierunku na świecie.
"Obecne dostawy są realizowane zgodnie z harmonogramem. Ropa naftowa trafia do Polski przede wszystkim z Arabii Saudyjskiej, która jest jedynym państwem z Półwyspu Arabskiego dostarczającym ropę do Polski. Pozostała część dostaw pochodzi m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, USA i Nigerii. Europa korzysta w imporcie ropy z Arabii Saudyjskiej z trasy omijającej Zatokę Perską, czyli Cieśninę Ormuz" - odkreśla resort energii.
"Bezpieczeństwo energetyczne kraju pozostaje niezagrożone" - podkreśla Ministerstwo Energii.
Branża paliwowa uspokaja. "Polska dysponuje rezerwami ropy naftowej"
Także przedstawiciele branży paliwowej zapewniają, że Polska dysponuje rezerwami ropy naftowej.
"Uspokajamy i zapewniamy, że Polska dysponuje odpowiednimi rezerwami ropy naftowej oraz paliw gotowych na wypadek sytuacji kryzysowych. Nie dostrzegamy zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy do Polski. Magazyny są pełne, a zapasy pozwolą zabezpieczyć zapotrzebowanie przez ponad trzy miesiące" - czytamy w poniedziałkowym oświadczeniu Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
POPiHN zapewnia, że wdrożona przez krajowych uczestników rynku strategia dywersyfikacji dostaw pozwala w elastyczny sposób zaopatrzyć rafinerie w surowiec oraz bazy paliwowe w paliwa gotowe. "To powoduje, że mamy skuteczny bufor bezpieczeństwa energetycznego, który chroni Polskę przed przerwami w dostawach, nawet w przypadku znaczących zakłóceń na rynkach międzynarodowych" - przekonuje POPiHN i przestrzega przed skutkami dezinformacji. "Rozpowszechnianie bezpodstawnych prognoz o nadchodzących gigantycznych wzrostach cen paliw ma na celu wywołanie niekontrolowanej paniki wśród kierowców" - czytamy.












