Reklama

Gospodarka wyraźnie słabsza

Ekonomistka PKPP Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek o wtorkowych danych GUS dotyczących produkcji przemysłowej, która wzrosła w październiku o 4,6 proc. rdr, po spadku o 5,2 proc. we wrześniu, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 7,7 proc.; produkcja budowlano-montażowa spadła w październiku o 3,6 proc. rdr, a w ujęciu miesięcznym urosła o 12,4 proc.:

"Przemysł, po ostrym hamowaniu we wrześniu, złapał ponownie oddech. I co ważne, w stosunku do października 2011 roku wzrost produkcji odnotowano aż w 27 spośród 34 działach przemysłu. W ostatnich miesiącach przybywało raczej działów przemysłu, które zmniejszały produkcję: w lipcu było ich 11, w sierpniu 15, a we wrześniu już 27. W październiku nastąpiło odwrócenie tej tendencji, spadek produkcji nastąpił tylko w siedmiu działach.

Reklama

Warto jednak pamiętać, że w tym miesiącu mieliśmy dwa dni robocze więcej niż przed rokiem. Ale nawet po wyeliminowaniu tego czynnika produkcja i tak była wyższa w stosunku do października ubiegłego roku. Dobrze sobie radzą producenci wyrobów chemicznych, artykułów spożywczych czy komputerów. W dużej mierze to efekt ich zdolności do konkurowania na rynkach poza Polską. Po trzech kwartałach 2012 r. eksport artykułów rolno-spożywczych wzrósł o 12 proc. rok do roku, a wyrobów chemicznych o 3,3 proc., w tym nawozów o 15,5 proc. przy wzroście eksportu ogółem o 1,9 proc.

Bardzo dobrze radził sobie także przemysł elektromaszynowy. Zapewne ta dobra eksportowa tendencja w tych sekcjach gospodarki trwała także w październiku, i to ona jest efektem części dobrego wyniku przemysłu. Wskazuje to na zdolność do utrzymania produkcji przemysłowej w 2012 r. na poziomie 2,5-3 proc. wyższym niż w roku poprzednim i dobrze rokuje całej gospodarce, (...) na szczęście przemysł w Polsce ciągle wytwarza blisko 25 proc. PKB.

W recesji znajduje się natomiast sektor budowlano-montażowy. (Tu - PAP) produkcja spada od czerwca. Brak środków publicznych i wyhamowanie inwestycji przedsiębiorstw sprawia, że w tym roku, jak i w przyszłym, ciężko będzie (temu sektorowi - PAP) wyjść z dołka. Widać to wyraźnie po spadku produkcji w przedsiębiorstwach zajmujących się specjalistycznymi robotami budowlanymi i budową obiektów inżynierii lądowej.

Mimo dobrych danych o produkcji przemysłowej, koniunktura gospodarcza jest wyraźnie słabsza niż na początku roku: zatrudnienie nie rośnie, a płace realne spadają. Trudno więc liczyć, aby dynamika PKB w tym roku znacząco przekroczyła 2 proc.".

Dowiedz się więcej na temat: prognozy | GUS | gospodarka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »